Google semantyczne
Google coraz odważniej wchodzi w wyszukiwanie semantyczne. Zaczęło się od Social Graph, które teraz jest między innymi wykorzystywane w profilach Google. Social Graph to ciągle świeża i mało wykorzystywana platforma, której powstanie ma jednak spore znaczenie - wyznaczyło kierunek i pokazało twórcom stron jakiego typu semantyczne rozwiązania będą interesowały Google w przyszłości.
Przede wszystkim to pierwsze, ‘masowe’ wykorzystanie potencjału microformatów. Teraz gdy Google testuje semantyczne snippety widać już wyraźnie, że microformaty będą zyskiwały na znaczeniu. Wychodzą z fazy fajnej koncepcji, której nikt nie używa i stają się podłożem pod nowy standard.
Gdzieś tam z boku jest też RDF i jego skomplikowana filozofia. Ale jak czytam niektóre rzeczy na ten temat to mam wrażenie, że koder RDFów będzie musiał mieć minimum doktorat, żeby robić to dobrze - cytując klasyka - “to nie dla ludzi”.
Semantyczne wyszukiwanie już pojawiło się w Google. Zobaczcie to i to. Od razu też pojawiły się wątpliwości czy to przypadkiem nie jest kolejna próba kolonizowania 3 kliknięcia. W tym przypadku nie jestem przekonany. O ile Youtube, Blogger i Google News to ewidentne przykłady wejścia Google w buty wydawcy to Search Options (i Wonder Wheel), Google Squared i Semantic Snippets to inny kierunek.
To raczej kontynuacja rozbudowy Universal Search - czyli kierunku, który ma wyróżniać bardziej angażujące, lepiej zrobione i bardziej precyzyjnie odpowiadające na zapytanie witryny. To też możliwości wydzielania lepiej targetowanego trafficu. Trafficu, który ma finalnie lepiej konwertować. To właśnie ta skuteczność (i jej prosta mierzalność) uczyniła z Google jedną z najpotężniejszych korporacji na świecie. Targetowanie na konkretne znaczenia wyrazów, na powiązane tematy, odpowiedzi na konkretne pytania to nowe pola eksploracji dla marketerów używających AdWords i ‘nowy rynek wewnątrz rynku’ dla Google. To początek tej drogi.


