Pierwsze starcie z Microsoft WPF/E
Ledwo co mam za soba pierwsze starcia z AS 3.0 i Flexem 2 a tu juz nowe idzie i to od samego BillaG. O co chodzi? Oczywiscie chodzi o WPF/E, ktore jest czescia .NET 3.0 (preinstalowany w MS Vista). Idea stojaca za .NET jest prosta - zintegrowac wszystko co da sie zintegrowac i zrobic z tego jedna platforme. Koncepcja zaiste szczytna i bardzo microsoftowa (BillG to superbohater ratujacy swiat przed niekompatybilnym z MS oprogramowaniem, a co moze byc bardziej kompatybilne z MS jesli nie produkt MS, ehm i bez krytycznych uwag na temat MS MP3 Playera prosze). Ok, do rzeczy. Co to jest to cale WPF/E? Najprosciej mowiac ma to byc Flash Killer (oj cos mi sie wydaje ze 2007 bedzie rokiem killerow, bardzo ‘trendy’ slowo) a wiec mamy takie rzeczy jak wspomagane sprzetowo wideo, grafike wektorowa i animacje. Czyli to co potrafi zrobic Flash, z tym ze jako jezyki programowania mamy tak: JavaScript (bardzo ladnie mozna integrowac AJAXa z WPF/E) oraz w przyszlosci jezyki CLR (C#, VB.Net, choc ma byc jakas specjalna wersja CLR dla WPF/E). Fajnie? Wcale nie. Nie tak fajne aby porzucic rodzime gniazdo Adobe’a i przejsc na ciemna strone mocy. Z demosow ktore widzialem nic nie sprawilo by z moich ust padlo choc jedno ‘wow’, bylo za to jedne ‘etam’, az tu wczoraj zobaczylem to wideo, a potem jeszcze Photosynth na Live Labs (uzbroic sie w IE7 przed wejsciem, bo warto) i stwierdzilem ze to jest calkiem cool. A nawet bardzo cool. Ok, teraz gdzie jest haczyk? Pewnie chodzi tylko pod IE, powiecie. A wcale nie, bo muka to tez pod FF, Operze i nawet na Macach (Safari). Dowod tutaj. Mozliwe ze bedzie nawet wersja na Linuxa (Mono). Wbrew moim obawom nie jest to drugi shockwave i mozna szybko cos ladnego i seksownego sklecic (drugi dzien sie tym bawie wiec nie oczekujcie ze zrobilem Q3, tymbardziej ze ten caly JS jest na poziomie AS 0.9) Zamiast plikow SWF mamy tu pliki XAML (skladniowo ~ XML, funkcjonalnie ~ SVG, mozna je osadzac w HTMLu), ktore sa indeksowalne przez wyszukiwarki (hura!), choc przy duzych projektach pewnie trzeba bedzie je zipowac (bye, bye google). Od logiki jest JavaScript i tak, mozna uzywac XMLHTTPRequest, jezeli ktos dostaje erekcji na sam dzwiek tego slowa to moze juz otwierac szampana. Aha, mozna tez oczywiscie generowac XAMLa z server-side. Prawdopodobnie narzedzia authoringowe, czyli MS Expression beda dostepne tylko na Windows OS, co moze i jest haczykiem (szczegolnie dla dizajnerow ze znaczkiem apple’a noszonym w klapie, ale jak ktos ma maca na intelowskich procesorach to moze sobie zrobic takie fajne hop-siup i juz). To tyle ode mnie, reszty dowiecie sie z: fajnego acz dlugiego filmiku z Mike’em Harshem, bloga Mike’a oraz tutorialu Lee Bramilowa i jego WPF bloga. A ja czekam na jakies dzialajace demo oraz zrodla pokazujace mozliwosci 3D WPF/E.
A tak BTW, to moj pierwszy wpis na yashke. Jou ;)
Tagi: inne, przegląd-sieci, web-2.0, webdev
January 8th, 2007 at 8:07
A nie przypadkiem XAML?
January 8th, 2007 at 11:25
a przypadkiem tak. zara poprawie.
January 8th, 2007 at 12:18
Photosynth zdecydowanie wymiata.