Nie tylko software
Każdy kto ma do czynienia z pisaniem oprogramowania zna zawirowania wynikające ze nagłej zmiany w środku projektu. Albo zmienia się zestaw wymaganej przez klienta funkcjonalności, albo okazuje się że wybrane komponenty nie sprawdzają się w praniu. Wtedy trzeba wybierać nowe elementy. Pech chce, że im bliżej do deadline, tym większa szansa na takie zdarzenie.
Na pociechę pozostaje świadomość, że takie rzeczy nie tylko w tej branży są normą. Za Gazetą Wyborczą:
Płyty chodnikowe się chwieją, wiele jest przekrzywionych.
Wykrzywiły się, bo dostała się pod nie woda, która, zamarzając, wypchnęła je w górę - mówi Maciej Wyrzykowski z firmy Erbud, która przeprowadziła remont.
Jak to możliwe? Gdy ogłaszano projekt przebudowy pasażu, inwestor chwalił się nowatorskim systemem odprowadzania wody. Na promenadzie miało nie być żadnych kratek odpływowych, bo woda miała spływać w szczeliny między płytami ułożonymi na specjalnym ruszcie i dopiero stamtąd być odprowadzana do ścieków.
- Ale rusztu w końcu nie ma - przyznaje Dariusz Hyc z pracowni Maas, współprojektant pasażu. - Zrezygnowaliśmy, bo okazało się, że okazjonalnie tędy mogą przejeżdżać jakieś samochody, a wtedy płyty popękałyby.
Zmieniono istotne założenie, ale potrzebnych zmian w projekcie, które za tym idą nie wprowadzono. Skutek taki sam jak w wypadku projektów software’owych :))
Tagi: błędy-i-wypaczenia