yashke.com

Kuba Filipowski @ February 26th, 2007

OpenID - remedium na spam? Początek zdecentralizowanego systemu reputacji?

Simon Willison - jeden z największych popularyzatorów OpenID, twórca proxy OpenID do Yahoo wypisał ostatnio 6 praktycznych zastosowań tej technologii.

Jednym z tych zastosowań jest tworzenie społecznych “białych list”, które zawierałyby zaufane identyfikatory URI. Jako, że każdy użytkownik openID identyfikuje się konkretną przestrzenią w Internecie dlatego tworzenie takich list jest proste. URI dodany do białej listy mógłby dodawać komentarze z pominięciem filtru antyspamowego. Do dość przydatne - mimo, że Akismet jest dobry i w 99% się nie myli to jednak raz na jakiś czas wytnie nie to co trzeba.

Simon podkreśla społeczny charakter takich białych list - musiałby być publiczne i zdecentralizowane. Sam decydujesz czyjej białej liście ufasz i czyją włączysz w swoim filtrze antyspamowym. Jednocześnie w każdej chwili mogę zrezygnować z Twojej prywatnej białej listy jeśli stracisz moja zaufanie - na przykład publikując na niej adres URI spamera.

Ciekawa koncepcja, którą można rozszerzyć w stronę jakiegoś ogólnego systemu reputacji. Systemu w którym crawlery sprawdzają białe listy, tworzą rankingi, które można przecież uzupełnić o inne dane takie jak popularność danego URI w serwisach typu social bookmarking, agregatorach feedów itd. Całość ładnie policzyć i przedstawić w formie jakiegoś lans-ranku albo raczej rep-ranku - systemu, który potwierdzałby naszą wiarygodność i badał nasz wpływ na społeczność. Fajnie byłoby sprawdzić kto jest gwiazdą socjometryczną Internetu.

Trzeba tylko stworzyć odpowiednie narzędzia, które ułatwią tworzenie takich białych list w oparciu o istniejące rozwiązania, ustandaryzowany format białych list (rodzaj xml’a?) oraz open source’owy mechanizm agregujący i podliczający.

Co myślicie o takiej idei?

UPDATE: Właśnie znalazłem coś mniej więcej takiego - mniej więcej bo nie używa białych listy ale łączy systemy reputacji kilku różnych serwisów internetowych.

Tagi:

6 Komentarzy do “OpenID - remedium na spam? Początek zdecentralizowanego systemu reputacji?”

  1. ekhil napisał:

    Odnosząc się do systemów reputacji - trzeba pamiętać o tym, że reputacja jest zawsze związana z jakimś kontekstem np. reputacja na Allegro, E-Bay itp. jest powiedzmy “reputacją handlową”. Jeżeli jesteś zapalonym fanem muzyki rockowej, znasz się na niej, piszesz recenzje nowych albumów to masz reputację (powiedzmy) “rockową”.

    Te dwa konteksty w ogóle nie przekładają się na siebie. Więc jeżeli chcemy mówić o systemach reputacji (zdecentralizowanych), to musimy pamiętać o zawsze o kontekście. Więc proste “zliczanie pkt.” z różnych systemów nie jest dobrym pomysłem.

    OpenId otwiera bardzo dużo możliwości w zakresie systemów rekomendacji i reputacji. Problem tylko w tym, że jest to delikatna materia i można łatwo coś zepsuć, a stworzenie “idealnego” systemu reputacji jest praktycznie niemożliwe.

  2. losamorales napisał:

    nie no. reputacja to reputacja. konteksty to pewne wykorzystanie reputacji.

    czy nie da się przedstawić tego na numerkach? z niuansami i detalami psychologicznymi nie - ale takich detali nie potrzebujemy.

  3. Wiktor Schmidt napisał:

    A co sądzicie o wyciąganiu reputacji z Allegro. Jest na to prosty sposób [choc podejrzewam, że niezgodny z regulaminem :-) ]

    http://allegro.pl/show_user.php?search=biuro@twojprojekt.pl

  4. ekhil napisał:

    @losamorales
    Reputacja ma zawsze kontekst. Nie masz jednej ogólnej reputacji. W pracy, np. będzie ważne jaką masz reputację jako programista, w banku, będzie ważne jaką masz reputację jako kredytobiorca etc.
    Nikt nie powie: ma dobrą reputację jako programista, więc damy mu kredyt.
    Reputację zdobywasz zawsze w pewnym kontekście. Oczywiście to przekłada się na całą Twoją osobę, ale najpierw jest kontekst.

    Ściśle “matematyczne” podejście do reputacji, nie jest najlepszym wyjściem. Cyferki, algorytmy itp. nie załatwią wszystkiego. Oczywiście są pomocne, ale być może to kwestia odpowiedniego przetwarzania i wizualizacji danych.

    Moim zdaniem nie można “dodawać” do siebie różnych kontekstów.

  5. losamorales napisał:

    wg mnie można. Reputacje dobrego programisty zyskuje dzięki pewnym uchwytnym faktom. To nie są imponderabilia tylko czysta empiria. Jesteś dobrym programistą czyli - albo masz tytuł naukowy, albo pracujesz w uznanej firmie i tak czy siak dobrze zarabiasz. może nikt Ci _tylko_ za to kredytu nie da ale zyskujesz pewne zaufanie w oczach banku co jest chyba przy kredytach istotne. bo reputacja to poziom zaufania

  6. ekhil napisał:

    Reputacja zawsze opiera się na faktach, tego nie neguję. Chodzi mi tylko o to, że czym innym jest reputacja na Allegro, a czym innym reputacja dobrego męża, dobrego studenta etc. One nawzajem się na siebie nie przekładają. Oczywiście, jeżeli ktoś jest dobrym studentem to może być dobrym handlowcem na Allegro. Jedno nie wyklucza drugiego.

    Ale reputacja to nie to samo co zaufanie. Owszem, na podstawie czyjejś reputacji, możesz go obdarzyć zaufaniem, ale to jest Twój wybór.

    Zawodowy zabójca może mieć doskonałą reputację w swoim fachu, ale czy oddałbyś mu pod opiekę swoje dziecko? Czy zawodowy zabójca mógłby bez problemu dostać kredyt w banku? On ma dobrą reputację, ale tylko w swoim środowisku (kontekście). Poza tym kontekstem jest wręcz przeciwnie.

    Wracając do programisty i banku. Zgadzam się z Tobą, że jak programista ma dobrą reputację to bank mu może udzielić kredytu, nawet wtedy gdy ma zastrzeżenia co do jego obecnych zarobków ;) Ale czy bank postąpiłby tak samo, jakby ktoś przyszedł i powiedział, że ma doskonałą reputację w bibliotece, bo w terminie oddaje książki? Nie sądzę ;) Ważny jest kontekst, w jakim zdobywamy naszą reputację.

    BTW. Ostatnio interesuję się systemami reputacji i rekomendacji w sieci, więc jakbyś chciał porozmawiać (nie tutaj) to z miłą chęcią porozmawiam. Adres znasz :)

Skomentuj ten wpis!