Developerzy - nowi celebryci

Co powiecie na to, żeby sportowe buty sygnować nazwiskami developerów (programistów)?
Swoje buty ma 50cent, Jay Z, Michael Jordan ma ich całą kolekcję. 13 listopada Reebok wypuszcza buty sygnowane nazwiskiem John Maeda.
John Maeda to designer i programista, profesor, naukowiec MIT. Autor bestselleru “Laws of Simplicity“. Wykształciuch pełną gębą.
Czy to znak, że ludzie związani z technologią będą wchodzili do mainstreamu pop-kultury?
Czerwone dywany, zamknięte imprezy, okładki tabloidów a na nich twarze ludzi, którzy faktycznie robią coś wartościowego. Utopia czy przyszłość?
Tagi: pomysły-i-idee, przegląd-sieci
November 9th, 2007 at 17:55
to znak, że developerzy mają sporo kasy, po którą “warto się schylić”. i rebook się schyla.
November 9th, 2007 at 18:51
kasa i pop-kultura to naczynia połączone
November 9th, 2007 at 22:44
Poproszę lewy z Billem G., prawy ze Stevem B. Tylko niech to będą ciężkie trepy a nazwiska koniecznie na podeszwach.
November 11th, 2007 at 19:58
Biorąc pod uwagę poziom polskiego web developmentu oczekujmy, że pierwszy do współpracy zgłosi się producent gumofilcy.
Wyjść na pole w gumofilcach K2 …. to byłoby coś.
November 19th, 2007 at 13:20
Wykształciuch? Domyślam się, że ta pogarda wobec Maedy to nieuświadomiona (ukute przez Sołżenicyna słowo jest pogardliwym określeniem inteligenta… — http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2007/10/10/prawo-do-katynia/).