MyBlogLog wie o Tobie więcej niż Nasza-Klasa
Nie wiem czy wszyscy już słyszeli o tym, że trwają zamknięte testy API MyBlogLog. To ciekawa sprawa. Jak wykazał Marshall Kirkpatrick w artykule na ten temat na Read Write Web MyBlogLog zebrał i nadal zbiera pokaźną liczbę różnych, bardzo interesujących danych o użytkownikach i API, które pozwoli na prosty dostęp do tych danych otwiera sporo możliwości przed developerami.
O tym, że API jest fajne ciekawie opowiedział Filip Tepper w swojej pecha kuchy na ostatnim Barcampie (link do video na dniach). Przykład potwierdzający słowa Filipa - nasz Blipcast do Blipa.
API MyBlogLoga może być nawet bardzo fajne.
Przede wszystkim zacznijmy od tego co MyBlogLog wie:
- zna Twoje dane osobowe
- zna Twoją płeć
- wie jak wyglądasz
- zna Twoje zainteresowania (na podstawie tagów, którymi się określiłeś/aś)
- wie jakich komunikatorów używasz
- wie kim jesteś w najróżniejszych serwisach
- zna statystyki Twoich stron
- wie skąd wszedłeś na daną stronę
- wie na jaką stronę przeszedłeś/przeszłaś z tej strony
To baaaardzo dużo ultra ciekawych danych. Nasza-Klasa wypada przy tym bardzo blado, przyznacie?
Co z tym można zrobić? Sztampowe “sky is the limit” pasuje jak ulał. Jeśli Yahoo da nam dostęp do połowy tych danych to i tak jest to niezwykle dużo.
Wyobraźcie sobie - ludzik z ciastkiem MyBlogLog wchodzi na Wasz nowiutki serwis społecznościowy. Witacie go po imieniu i pokazujecie na honorowym miejscu jego twarz (avatar). Od razu podrzucacie mu formularz rejestracyjny wypełniony w 90%, wystarczy, że poda email (albo nawet nie) i hasło. Nie musicie nawet potwierdzać rejestracji bo przecież MyBlogLog zrobił to za Was kilka miesięcy wcześniej.
A to i tak dość wulgarny przykład wykorzystania API MyBlogLog.
Bardziej subtelnie: macie sklep z płytami. Sprawdzacie przez API MyBlogLoga identyfikator użytkownika, który właśnie Was odwiedził w Last.fm, potem przez API Last.fm wyciągacie informacje o tym czego ostatnio słuchał i czego lubi słuchać najbardziej i podrzucacie mu te lub podobne płyty już na stronie głównej. Jesteście przynajmniej o level wyżej w AIDA :)
Na koniec przykład najbardziej banalny: badania statystyczne - znacie płeć, miejsce zamieszkania, wiek i zainteresowania Waszych odbiorców. Grupa respondentów (badanych czy jak ich tam nazwać) jest na pewno większa niż tych z Mega Panelu, czy bardziej reprezentatywna - nie wiem ale mniemam, że podobnie.
Chyba nie muszę jż nikogo przekonywać, że publiczny dostęp do API MyBlogLog będzie znaczącym wydarzeniem. Być może wywrze większy wpływ na Web niż platforma Facebooka.
To co? Zaczynamy niecierpliwie obgryzać paznokcie?
Tagi: pomysły-i-idee, projekty, przegląd-sieci, web-2.0, webdev, wydarzenia

January 23rd, 2008 at 12:53
Do tego to chyba OpenID a nie MyBlogLog się powinno wykorzystać (przykład z rejestracją).
January 23rd, 2008 at 12:57
openid troche inaczej działa. musisz przeklikać się na zewnętrzny serwis. openid jest fajne ale dla usera troche mało intuicyjne. ten przykład jest fajny bo możemy zachęcić usera do rejestracji (i zrobić sobie kopię jego danych do naszej bazy) od razu jak tylko wejdzie na naszą stronę. bez jednego kliknięcia.
January 23rd, 2008 at 13:04
Ostatnio rejestrowałem się na MyBlogLogu i powiem szczerze, że dość łatwo się tam zgubić. Intuicyjne to nie jest w ogóle, a i popularne zbytnio też nie (tzn. może wśród jakiejś części blogsfery tak, ale patrząc ogólnie - zdecydowanie nie). Dlatego myślę, że jeśli już wykorzystać to w sposób o którym piszesz, trzeba by celować w określoną grupę docelową (bloggerów?), bo na szerszą skalę się to nie sprawdzi.
January 23rd, 2008 at 13:07
nie jest może super popularne ale jeszcze może być super popularne.
nie uważam że trzeba celować w jakąś grupę. po prostu jak ktoś jest mybloglog to warto to wykorzystywać jak nie jest - trudno musimy łapać go innymi metodami.
January 23rd, 2008 at 14:28
Doh!;-)
January 23rd, 2008 at 15:11
Dodaj do tego skalę popularności :) Tego serwisu w PL używa garstka osób, więc i korzyści są IMO małe.
January 23rd, 2008 at 18:29
Przeciętny serwis internetowy na którym zakładasz konto;
- zna twoje dane osobowe
- wie jak wyglądasz
- zna twoje zainteresowania
- zna twoją płeć
I co z tego wynika - dokładnie nic.
Nie wiem czego mam się bać - jestem dorosły i z pełną świadomością podaje moje dane - sam również decyduje jakie dane podaje i w jakich serwisach.
January 23rd, 2008 at 18:43
nic jeśli ów serwis nie ma api i takiej specyfiki jak mybloglog :) dane z mybloglog możesz wyciągać bez autoryzacji. wystarczy, że ludzik z ciastkiem mybloglog wejdzie na twoją stronę.
czy ja jakoś straszę w tej notce, żebyś mógł się czegoś bać Grzegorzu? mam nadzieję, że nie bo nie mam takich intencji. a może chodzi o tytuł?
jeśli tak to już tłumacze: tytuły pisze dla mnie znajomy z redakcji Faktu. twierdzi, że się lepiej klikają.
January 24th, 2008 at 11:06
teoretycznie to racja że MyBlogLog może nieźle nadwyrężyć prywatność, ale z drugiej strony czy nie jest tak, że większość blogerów mających tam konta jest i tak lekko “ekshibicjonistycznych” (czyt. spece od własnego PR)? To jest bardzo sprofilowana grupa użytkowników i trudno ją porównać do masowości N-K.
Bo rozumiem, że ktoś wchodzi po raz pierwszy do netu i “naiwnie” pisze o sobie wszystko na N-K, ale trudno mi to sobie wyobrazić w przypadku MyBlogLog.
January 24th, 2008 at 12:28
Może się mylę, ale Kubie raczej nie chodziło o zwrócenie uwagi na zagrożenia związane z posiadaniem konta na mybloglog - raczej na zwrócenie uwagi na potencjał jaki daje udostępnione API.
Dla mnie osobiście to bardzo dobry njus.
January 24th, 2008 at 12:37
no dokładnie! chodzi mi o potencjał! zagrożeniami zajmuje się już gazeta wyborcza, angora, fakt, fronda, nasz dziennik itd…
January 25th, 2008 at 0:15
API MyBlogLog, czyli rozczarowanie w kilku odsłonach…
Kilka dni temu zelektryzowała mnie wiadomość o udostępnieniu API przez serwis MyBlogLog. Dotychczas uważałem MyBlogLog za bardzo ciekawą formę społecznościówki, która nie wymagała zbyt wiele od użytkownika (oprócz rejestracji), a dawała…