« Previous | Next »
Social lending – przyczajony tygrys
Published on 21/03/08
by Kuba Filipowski
Do wpisu zainspirował mnie komentarz Radka Zaleskiego na blogu Marcina Jagodzińskiego.
Nie ma co ukrywać, że tworzenie serwisu związanego z finansami jest potencjalnie bardzo opłacalne. Social lending nie musi super wypalić. Jeśli będzie generował przynajmniej przyzwoity ruch to reklamowanie produktów finansowych, kredytów, kont itp zrobi resztę.
Buzz wokół tematu od początku jest spory – social lending to jedna z etykietek, którą lubią dziennikarze i prawdziwy buzz dopiero się zacznie teraz gdy Monetto pokazało co szykuje.
Prawdopodobnie partnerstwo z mBankiem to marketingowa inwestycja mBanku. Inwestycja, która z pewnością się zwróci – sam fakt takiego partnerstwa wymusza szum. Już teraz gdy ktoś pisze o Monetto zawsze wspomina o mBanku mimo tego, że tak naprawdę nigdy jasno nie powiedziano na czym partnerstwo z mBankiem polega.
Monetto już niewinnie namawia do zakładania kont w mBanku (bo jest wygodniej) – za chwile zacznie namawiać mniej subtelnie. Potem zareklamuje inne produkty dla inwestorów i pożyczających, będą też mailingi – wg mnie to pewne.
Marcin Jagodziński pisał o drugim dnie Finansowo – to że serwis celuje właśnie w rynek reklamowy jest oczywiste. Finansowo nie pośredniczy w transakcjach, nie pobiera prowizji, nic. Wkrótce w serwisie pojawią się reklamy kont internetowych – zobaczycie ;)
Dlatego podoba mi się pomysł Monetto, żeby nie robić tylko pożyczek ale dodać też grupy dyskusyjne. To nie tylko zwiększy im ilość odsłon ale też sprawi, że ludzie będą wracali nawet gdy nie będą zainteresowani główną działalnością serwisu.
Widać w tym echa zmarłego przed urodzeniem Vif.pl i jakiegoś przyczajonego ataku na pozycje Money.pl i Bankier.pl. Z pomocą Maćka Popowicza to może wypalić.
Co dalej?
Proszę skometuj ten tekst - jestem ciekawy co o nim myślisz. Możesz też podlinkować swój wpis używając trackbacku: Social lending – przyczajony tygrys.

Komentarze dotyczące wpisu "Social lending – przyczajony tygrys"
komentarze (8)
ragni
21/03/08
nadal błądzisz ale ciesze sie ze w koncu ktos dostrzega ze to nie jest biznes z branzy internetowej tylko BANKOWEJ, gdzie internet jest tylko narzedziem do celu…
Kuba Filipowski
21/03/08
no to powiedz coś o tych bankowych planach i rozjaśnij temat.
tematem zainteresował się też e-point s.a. – także robi się coraz ciekawiej
ragni
21/03/08
jeszcze za wczesnie – chocby ze wzgledu na to, ze nie wiadomo kto jeszcze ruszy.
Kuba Filipowski
21/03/08
to umówmy się, że jak będziesz już chciał zdardzać plany to zrobisz to najpierw na tym blogu, ok?
ragni
21/03/08
etam, tak jak mowilem to nie jest biznes internetowy…
Kuba Filipowski
21/03/08
tak czy siak chętnie posłucham/poczytam
appfunds
24/03/08
Ja nie zaryzykuję pożyczki, bo Polska to taki dziwny kraj, gdzie jest 90 % katolików i strach zostawić rower pod kościołem.
Maciaszka
08/05/08
Social lending staje sie coraz bardziej popularny w Polsce. Kuba może nasz kraj jest trochę dziwny, ale mnie osobiście podoba sie pomysł pozyczek on-line i z chęcią skorzystam z tekiego systemy pożyczek on-line. Ale dziwi mnie dlaczego nie jest tu wpomniane o http://www.kokos.pl przecież ten serwis wystartował jako pierszy z nich wszystkich.
Zostaw komentarz