Pamiętacie jaka była swego czasu wrzawa w związku z powstaniem OpenSocial. To miała być odpowiedź Google na Facebook Platform. Wszyscy duzi ogłosili podjęcie współpracy z OpenSocial i przez chwile wydawało się nawet, że za chwile zapomnimy o Facebooku. Rozczarowanie przyszło wraz z dokumentacją i faktycznymi działaniami serwisów wspierających.
Nuda… Nic siÄ™ nie dzieje proszÄ™ pana…
OpenSocial przy Facebook Platform to tak jak film polski przy filmie zagranicznym… Aż dziw, że nie wzorujÄ… siÄ™ na zagranicznych.
OpenSocial to przyszłościowo jednak spory potencjał - widżet korzystający z jakiejś puli informacji na temat użytkownika widżetu jest zawsze lepszy niż widżet bez tych informacji. Druga rzecz to uniwersalność - można napisać coś raz i działa wszędzie. Trzeci argument to gwarancja działania widżetu - jeśli dany serwis postarał się, żeby wdrożyć u siebie OpenSocial to znaczy, że nie odetnie mi starannie przygotowanego widżetu w 5 minut bez mrugnięcia okiem z jakiś niejasnych powodów. Instytucjonalność, formalizacja itp często blokują kreatywność ale dają też poczucie bezpieczeństwa.
No i właśnie formalizacja OpenSocial postępuje - Yahoo oficjalnie zapowiada wsparcie dla OpenSocial, a wspólnie z Google i MySpacem ogłasza powstanie fundacji.
Dla developerów i marketerów (którzy już jakiś czas temu odkryli moc widżetów) to tylko dobra wiadomość - im więcej dużych tym większe prawdopodobieństwo, że będą się wzajemnie pilnować. Pamiętacie różne epizody MySpace kiedy to odcinała dostawców widżetów i hostingi zdjęć - najgłośniejszy chyba przykład to Photobucket, który najpierw został zablokowany przez MySpace by potem zostać kupionym. Mówiło się, że kwota transakcji to $250 mln ale nigdy nie została ona oficjalnie potwierdzona - być może była niższa, a odcięcie od MySpace miało zablokować innych chętnych kupców? Pewnie nigdy się nie dowiemy. W każdym razie jest duża szansa, że tego typu praktyki nie będą kontynuowane.



