« Previous | Next »
Google przejmuje “drugi klik”
Published on 22/04/08
by Kuba Filipowski
Nie chodzi o głośne przejęcie firmy Doubleclick – chodzi o odsłony.
Google to dla milionów ludzi strona startowa. Google to dla nich początek Internetu, pierwszy klik. Przez lata pierwszy klik wystarczył by Google stało się potężną korporacją i czołową marką świata. By utrzymać dynamikę wzrostu Google kolonizuje drugi klik.
Kilka przykładów:

Już nie potrzebujesz osobnego serwisu z pogodą.

W Google poczytasz o ulubionym artyście

Google podrzuci Ci świeże newsy

Podpowie na co iść do kina

Pokaże lokalizacje na mapie

Pokaże definicję słownikową

Pozwoli obejrzeć też wideo – od razu w wynikach wyszukiwania

A od niedawna pomaga przeszukać od razu stronę, którą chcemy odwiedzić – wykorzystując to, że wielu z nas szuka nawigacyjnie.
Czego brakuje? Mamy newsy, rozrywkę, informacje – nie ma komunikacji. Komunikacja to, poza emailem, Facebook i MySpace. Być może pomysłem na drugi klik w tym segmencie jest iGoogle, które od wczoraj obsługuje OpenSocial. Andrew Chen twierdzi, że Google jest coraz bardziej horyzontalne i że implementacja społeczności w iGoogle to ruch mający na celu odebranie MySpace i Facebook tych użytkowników, którzy wchodzą na te serwisy by sprawdzić co nowego słychać u ich znajomych.
Czy to znaczy, że Google chce konkurować z Flakerem? :)
Co dalej?
Proszę skometuj ten tekst - jestem ciekawy co o nim myślisz. Możesz też podlinkować swój wpis używając trackbacku: Google przejmuje “drugi klik”.

Komentarze dotyczące wpisu "Google przejmuje “drugi klik”"
komentarze (6)
Riddle
22/04/08
Nie ma to jak dobry shameless plug. :D Flaker FTW!
Witold Rugowski
22/04/08
Naturalny proces – presja na wyniki jest chyba niesamowita. A w praktyce znaczy to tyle, że Google staje się na tyle duży, że prędzej czy później pojawi się nowy gracz, który wywróci rynek. Monopole nie trwają długo :)
Kuba Filipowski
22/04/08
imo Google przeżyje Gazprom
Agencik_Szczecin
23/04/08
Firma uznana przez wielu ludzi, swiadczy bardzo wysokiej jakosci uslugi, nie kaleczy naszych oczu nachalnymi reklamami i nie sprawia ze dopiero co kupiony komputer juz nie wyrabbia z wyswietleniem jej zawartosci. Zauwaz ze od poczatku firma ta powstala nie tylko dla kasy ale dla ludzi. Popatrz co stalo sie z yahoo czy innymi co z google starowali. Nie uslyszysz o google jak o microsofcie ze specjalnie twoza grupy pracownikow by zniszczyc jakas firme. Nie promuja sie nachalnie “przyjdz do nas bo tamci sa zli”. Firma dynamicznie sie rozwija dzieki jakosci i coraz wiekszej wszechstronnosci. Ciagle podnosi poprzeczke dla konkurencji (jesli taka jest). Nie popadajmy w paranoje, ze ilosci informacji ma za duzo i ze po woli wszystko zaczyna o nas wiedziec. Bo tak na serio to nie wiadomo kto i do czego zbiera informacje o nas i o tym co robimy. (przyklad: kon trojanski niemieckiego urzedu bezpieczenstwa)
Kupa ludzi lubi krzyczec i doszukiwac sie spiskow a moze ktos stanie na glowie i wymysli cos lepszego (mowiac o tych krzykaczach). I bez pierdzielenia ze na to kasy trzeba, tych dwoch chlopakow wymyslilo cos dobrego i nie mieli wiekszego problemu ze znalezieniem pieniedzy. BO ZACZELI COS SWIETNEGO. A google choc by nie wem co wymyslilo nic nie zrobi by zmusic nas do kozystania z ich uslug. Ktore dzieki wymyslnosci ludzi, juz tez na nie szczescie powoli zaczynaja byc nie najlepsze (pisze o falszywym pozycjonowaniu). Niestety mimo kombinacji google wciaz nie ma konkurencji a krzykaczy przybywa. Dla krzykaczy – podobno powstaje jakis miedzynarodowy projekt stwozenia konkurencji dla google ale ja osobiscie nie tesknie za czyms takim. Choc jak sie pojawi chetnie przetestuje. (pisze to zdajac sobie sprawe ze ilosc informacji to potega, moze dzieki niej ta firma sie tak rozwija, z drugiej jednak strony co mi tam puki sa dobrzy w tym co robia i doskonale zaspokajaja moje potrzeby nie osmieszajac sie tym samym wymyslajac kosmiczne ceny jak to np u nas w kraju wszedzie bywa) …
Kuba Filipowski
23/04/08
Agencik: fajnie, że wylałeś z siebie te emocje i przemyślenia na temat Google, szkoda, że nie bardzo korelują z tematem postu i komentarzy pod nim
pozdrawiam
Witold Rugowski
28/04/08
@Kuba
Google przeżyje Gazprom zgadza się – bo Google to monopol hmmm organiczny? Znaczy wyrósł ze świetnej usługi, która zdominowała i zdefiniowała rynek. Gazprom jest typowym sztucznym monoplem (stworzonym sztucznie).
Zostaw komentarz