Jest taka nowa, świecka tradycja, że tego dnia polecamy sobie 5 blogów. No to polecam:
Marketing Charts - ci ludzie czytają masę różnego rodzaju raportów i wycinają z nich wykresy. Jeśli chcecie wiedzieć jak rzeczywistość przedstawia się w liczbach (nie mniemaniach i opiniach) to jest to pozycja obowiązkowa. W podobnej kategorii przeglądam i czytuję FlowingData.
The Next Web - blog organizatorów konferencji w Amsterdamie. Panowie piszą o tym co się dzieje w branży startup’ów web2.0 w Europie, bez kompleksów, regularnie i ciekawie. Świetnie, że coś takiego istnieje.
Futuristic Play by @Andrew_Chen - ten pan ma wiedzę i ciekawe przemyślenia. Często rozpoczyna najciekawsze blogowe dyskusje.
Ypulse - imponują mi bo starają się pomóc zrozumieć ‘eh.. tą dzisiejszą młodzież’. Ypulse regularnie podsyła dużą ilość często ciekawych linków.
China Web2.0 Review - 17,3% wszystkich użytkowników Internetu to Chińczycy i ta liczba stale rośnie. Warto wiedzieć co dzieje się na tym największym internetowym rynku świata - ten blog w tym pomaga.
Inside India’s CAPTCHA solving economy - jest problem, jest potrzeba, jest rynek, jest dostawca, który rozwiązauje potrzebę rynku. Gdyby wszyscy używali reCAPTCHA to przynajmniej parę książek zostałoby zdigitalizowanych za pięniądze spamerów.
Na HackFest będą bardzo fajne nagrody. Np Nintendo Wii. Dziś mija termin przyjmowania zgłoszeń do udziału w maratonie - macie tylko kilka godzin by się zdecydować na start!
Mozilla Labs nie przestaje mnie zadziwiać kreatywnością.
Twórcy Ubiquity zwerbalizowali powszechną potrzebę - w Internecie za trudno robi się proste rzeczy. Np. nie da się wrzucić mapy do maila. Albo trzeba ręcznie skracać linki (kopiujesz link, wchodzisz na tinyurl, wklejasz, kopiujesz znowu - nuuuda), albo strasznie niewygodnie sprawdza się lokalizacje wielu punktów na mapie (np gdy szukamy mieszkania i chcemy porównać gdzie, które jest) itd.
Z pomocą przychodzą mashupy. Ich jedyną wadą jest to, że żeby zrobić mashup trzeba być programistą. Normalny user jest skazany na łaskę lub niełaskę webdevelopera, który być może będzie miał ten sam problem co on i go rozwiąże i wrzuci rozwiązanie publicznie do sieci i jeszcze temu zwykłemu userowi uda się do tego dotrzeć. Prawdopodobieństwo jest niewielkie. Często zwykłemu użytkownikowi pozostaje jedynie frustrująca i zjadająca cenny czas ‘manufaktura’.
A przecież mamy XXI wiek: elektryczność, automatyzację, roboty, loty na marsa, zupy w proszku, iPhone’a itp…
Twórcy Ubiquity stwierdzili, że taki Internet jest bez sensu. Tworzenie mashupów powinno być proste.
Zobaczcie jak wygląda ich pomysł na poprawę jakości korzystania z sieci. Dla mnie jest genialny.
Udało mi się już trafić na kilka tego typu projektów na różnej fazie zaawansowania i wydaje mi się, że z dużym prawdopodobieństwem serwisy społecznościowe na komórce to będzie ‘next big thing’.
Co ciekawe mobile zagospodarowali w pierwszej kolejności nowi gracze - duże serwisy jak MySpace i Facebook zaspały i dopiero zaczynają zauważać potencjał i robić coś w tym kierunku.
Poniżej zebrałem kilka ciekawszych projektów tego typu.
Jeden z największych (pod względem ruchu) albo największy serwis opierający się głównie na wersji mobile. MocoSpace jest serwisem majspejso-podobnym (profile, fotki, wideo, blogi) z silnym naciskiem na obsługę przez komórkę. MocoSpace nie wymaga instalacji żadnego dodatkowego softu, działa na każdej komórce z przeglądarką (czyli na każdej współczesnej), jest prosty technicznie (to www) ale przez to w pewnym stopniu ograniczony - nie ma usług lokalizacyjnych, które potrafiłyby pokazywać profile osób znajdujący w pobliżu.
Jednak ruch generowany przez Mocospace (500 000 000 odsłon miesięcznie) pokazuje, że to niekoniecznie prawda. Ludzie cenią prostotę. Instalowanie czegokolwiek na komórce nie jest proste, obsługa takich aplikacji to też nie łatwa sprawa. Wydaje mi się, że social networking na komórkach rozwijał by się znacznie szybciej gdyby istniała możliwość łączenia interface’u opartego o www z urządzeniami wbudowanymi w telefon (GPS, bluetooth, AGPS). SDK iPhone’a jest w tej chwili najbliższe temu ideałowi. Jeszcze lepsza byłaby możliwość pozyskiwania tych danych przez samą przeglądarkę za pomocą JavaScriptu (albo czegoś podobnego). Z tego co wiem w tej chwili nie ma takiej możliwości. Może Android coś zmieni?
Zyb to aplikacja (instalowalna) promowana jako backup kontaktów z komórki (i na początku służyła tylko do tego). Na tej bazie powstał mocny social network z takimi ficzerami jak lokalizacja na mapie, prosty lifestreaming (taki flaker lajt), fotki, statusy itp.
Zyb ma około 200 tyś aktywnych użytkowników i w maju tego roku został kupiony przez Vodafone za 31 mln euro. Jeśli dobrze liczę to koło 150 euro za użytkownika (kosmos!).
Loopt to inwestycja słynnego YCombinator, który zainwestował w powstanie aplikacji i firmy 6000 dolarów. Następnie sprzedał New Enterprise Associates i Sequoia Capital za łączną kwotę 5 mln dolarów (niezłe ROI co?). Loopt ma teraz około 80 000 unikalnych użytkowników miesięcznie.
Aka-Aki to niemiecki start-up. Ma bardzo fajną funkcjonalność pozwalającą poznawać ludzi, których często mijamy i przebywamy z nimi w tych samych.
Aka-Aki wykorzystuje bluetooth do sprawdzania kto jest w pobliżu. Pozwala sprawdzać statystyki ‘bycia obok’ danych ludzi i nawiązanie z nimi kontaktu.
Aka-Aki ma też bardzo fajne wideo promocyjne.
W Polsce do tej pory powstały dwa serwisy tego typu. Belysio finasowane przez MCI, które zanim zaczęło działać już było przedstawiane jako nowa Nasza-Klasa.
Na razie nie powaliło użytecznością i raczej nie przyciąga rzesz internautów. Zobaczymy co będzie dalej. Zwłaszcza, że od niedawna Belysio ma w Polsce konkurenta.
Inspiro - projekt firmy Webventure wspierany przez nowo powstały fundusz inwestycyjny założycieli o2.pl - Sailfund.org.
Inspiro chce przyciągnąć użytkowników darmowym Gadu-Gadu na komórkę - i to jest ciekawe bo jak wiadomo za Mobilne Gadu trzeba płacić i jest bardzo mało wygodne. Aplikacja, podobnie jak Aka-Aki korzysta z bluetooth do znajdowania innych użytkowników serwisu w pobliżu i komunikacji z nimi.
Inspiro jest całkiem fajne - podoba mi się to, że nie wyważa otwartych drzwi - sprzedaje coś nowego (mobilny social networking) czymś starym i znanym (smsy, gadu) i to może chwycić. Mogłoby być bardziej sexy jeśli chodzi o usability ale jak na pierwszą wersję (i w porównaniu z Mobilnym Gadu i Belysio) daje radę.
To co wg mnie strasznie blokuje wszelkie mobilne inicjatywy w Polsce to mit (ale nie całkiem bezzasadny) drogich pakietów danych. Ludzie boją się albo nie wiedzą ile będzie ich kosztowało używanie takiej aplikacji.
Twórcy tego typu aplikacji mają więc podwójną (albo nawet potrójną) trudność - muszą nauczyć ludzi instalowania softu na telefonach i muszą przekonać ich, że to nie jest drogie a jest super fajne. Dodatkowo muszą pisać i testować swoje aplikacje na kilkunastu różnych telefonach, żeby być w miarę pewnym, że to działa. Nie jest lekko ale warto się tym zainteresować.
Prawdziwa popularność mobilnego social networkingu dopiero przed nami.