« Previous | Next »
Web 2.0 umarło czyli Arrington zazdrości wakacji na Cyprze
Published on 13/10/08
by Kuba Filipowski
Kryzys, który zaczął się od nieodpowiedzialnego udzielania kredytów wysokiego ryzyka dotyka wszystkich w jakiś sposób związanych z branżą finansową (czyli wszystkich). Dostało się oczywiście też bańkowym milionerom Doliny Krzemowej, którzy pozyskali swoje miliony od funduszy inwestycyjnych. Przestało być bajecznie więc zaczęto lamentować. Sequoia Capital bije na alarm i tnie koszta, a Seesmic zwolnił już 7 osób.
Arrington ‘oficjalnie’ pogrzebał Web 2.0. W jego wpisie jest sporo o zaciskaniu pasa i o tym, że to można było przewidzieć. Najzabawniejsze jest jednak to, co było sprowokowało Arringtona do grzebania Web 2.0.
To wideo:
Grupa osób z branży internetowej (ludzie z Facebooka, Google, Drop.io, Blip.tv) pojechała na wakacje na Cypr i nagrała sobie całkiem zabawne wideo. W czasie gdy dobrze się bawili w Europie, w USA bankrutowały kolejne banki. A oni sobie śpiewają “Don’t Stop Believin”.
Do lamentu Arringtona dołączyła Kara Swisher z AllThingsD w emocjonalnym wpisie Dear Web 2.0: You Might Want to Stop Believin’. Zabawne jak niewiele trzeba, żeby znienawidziła cię opiniotwórcza część branży.
Co dalej?
Proszę skometuj ten tekst - jestem ciekawy co o nim myślisz. Możesz też podlinkować swój wpis używając trackbacku: Web 2.0 umarło czyli Arrington zazdrości wakacji na Cyprze.

Komentarze dotyczące wpisu "Web 2.0 umarło czyli Arrington zazdrości wakacji na Cyprze"
komentarze (8)
Kuba Filipowski
13/10/08
a tak to skomentował Loren Feldman http://www.1938media.com/its-over-johnny/
Bartek Pucek
13/10/08
Imho grzebanie web20 to tylko tlumaczenie sie z niby teorii Arringtona, ktora tak naprawde byla dorobiona do zmian w internecie a kompletnie oderwana, podobnie jak 90% jego postow od ekonomicznej rzeczywistosci i jezeli ktos dmuchal ta banke to byl to rowniez on.
Zreszta 2 lata tlumaczy to juz drama20 na swoim (swietnym) blogu http://www.drama20show.com/2008/10/10/michael-arrington-declares-web-20-dead/
Barłomiej Dymecki
13/10/08
Kryzys zaczął się raczej już od tego, że banki mogą tworzyć pieniądz fiducjarny, czyli szerzej od zniesienie parytetu złota :)
mf
13/10/08
seriously, czy to juz nie po raz 2.0 ? :) i ze niby web 3.0 tez sie nadmucha? a moze to po prostu normalne, jak gielda, pnie sie w gore ale korekta zawsze jest nieunikniona? a moze jak w kazdej goraczce zlota nie ma co lamentowac nad przegranymi? a moze po prostu czas wstac od kompa i zobaczyc ze swiat sie na nim nie konczy (jak rowniez nie na pieniadzach..) ?
internet ewoluuje, jak kazda inna dziedzina. a odsiew czy z kryzysem czy bez, zawsze bedzie. web2.0 is dead – so what? ;P
hazan
13/10/08
Arrington pokazał się jako największy hipokryta całego web 2.0, odkrywa nagle realia biznesu w których mnożenie czegoś przez 250 czy 350 jest absurdem a jeszcze niedawno sam tak wyceniał i mnożył.
a już do łez doprowadził mnie fragment w którym pisze, że ma nadzieje nie napisać już więcej na temat web 2.0 :)
m010ch
13/10/08
No i YT usunął wideo :/
“This video is no longer available due to a copyright claim by a third party.”
Partyzantka antyłebdwazerowa czuwa.
kuba
13/10/08
kurde faktycznie wideo zniknęło. jak ktoś ma linka do mirrora to niech podeśle i podmienię. :(
zgadzam się z tym że Arrington ma jakiś problem ze sobą. techcrunch wypłynął na gorączce web 2.0 a teraz Arrington, że się brzydko wyrażę, sra do własnego gniazda. mało rozsądna strategia
Good Times Gone | AK74 - blog Artura Kurasińskiego (cc) 2007
20/10/08
[...] prawi Kuba, że taktyka Arringtona „srania do własnego gniazda jest” dziwna. Dodam, że jest bardzo [...]
Zostaw komentarz