« Previous | Next »
Jedziesz i grasz w ekologię
Published on 13/01/09
by Kuba Filipowski
Ford – jeden z pierwszych przedstawicieli przemysłu, który dotkliwie odczuł kryzys finansowy zaczyna aktywnie działać by przyciągnąć do siebie odbiorców.
Generalnie nie piszę na tym blogu o przemyśle samochodowym ale to co robi Ford to bardzo ciekawy przykład niewielkiej innowacji, która może w interesujący sposób zmienić wizerunek i wpłynąć na strategię firmy jak i generalne ‘oswojenie’ ekologii.
Ford we współpracy z kultową firmą doradczą Ideo i projektantami ze Smart Design wymyślił i stworzył sposób na pokazanie zalet samochodów hybrydowych.

Na desce rozdzielczej samochodu wyświetla się roślinka. Im kierowca wydajniej prowadzi (mniej agresywnie przyspiesza i hamuje) tym liści jest więcej, jeśli jednak sposób jazdy jest mało wydajny ‘zarobione’ listki więdną.
Ekologiczna jazda samochodem zmienia się z poczucia obowiązku wobec naszej planety (jakkolwiek patetycznie to nie brzmi) w grę w którą gramy dla przyjemności zdobywania punktów i bicia rekordów.
Dobry design sprawia, że obowiązek można zmienić w zabawę.
Więcej na ten temat w BusinessWeek
Co dalej?
Proszę skometuj ten tekst - jestem ciekawy co o nim myślisz. Możesz też podlinkować swój wpis używając trackbacku: Jedziesz i grasz w ekologię.

Komentarze dotyczące wpisu "Jedziesz i grasz w ekologię"
komentarze (11)
nbw
13/01/09
oczami wyobraźni widzę te tłumaczenia kierowców, którzy spowodowali wypadek: “panie władzo, no kurna, próbowałem uratować swój ostatni listek!”
Wiktor Schmidt
13/01/09
Bardzo ciekawy przykład innowacyjnego UI
Michał Jaskólski
13/01/09
Kierowca ma patrzeć na jezdnię i w lusterka, a nie na jakieś roślinne tamagotchi.
Za kilka lat pojawi się raport amerykańskich naukowców o tym, że animacje wyświetlane na kokpicie samochodu prowadzą do wzrostu prawdopodobieństwa wypadku o 76%.
Bartłomiej Dymecki
13/01/09
Polecam historię samochodu EV1. To byłby krok w stronę ekologii, nie hybrydowe pojazdy. W tym momencie chwalisz koncerny, których ekologia naprawdę nie interesuje, chyba że da się ją wykorzystać w marketingu.
kuba
13/01/09
Michał – ale na prędkościomierz też się zerka czasem – więc nie widzę niebezpieczeństwa
@Bartłomiej – nie znam tej historii. zapoznam się. jakieś linki polecasz?
QuaD
13/01/09
Nie wiem, kto wpadł na tak poroniony pomysł, ale ja bym go do więzienia wsadził. Nie dość, że jakiś pierdolony liść będzie odwracał jego uwagę, to jeszcze okłamuje się kierowcę mówiąc, że jego ekologiczna jazda ma jakikolwiek wpływ na tę planetę. Tak, jak wspomniał Bartłomiej Dymecki, te wszystkie ekologiczne dzisiejsze pojazdy to tylko i wyłącznie zagryki marketingowe w stylu biodegradowalnych toreb w supermarketach.
Bartłomiej Dymecki
13/01/09
Kuba,
film dokumentalny “Kto zabił elektryczny samochód?”.
R
15/01/09
@QuaD – nareszcie, jedyna sensowna opinia.
Cała te ekologia to marketingowy bullshit.
kuba
15/01/09
a ropa pewnie też się nigdy nie skończy…
yashke.com » Blog Archive » ‘How to run an entire country without oil’
15/01/09
[...] znowu ktoś skomentuje, że “Cała te ekologia to marketingowy bullshit” ale mimo wszystko wracam do tematu transportu i [...]
Marcin Stecki
16/01/09
http://pl.youtube.com/watch?v=MXPCckjTMVg
Zostaw komentarz