<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Less is no more</title>
	<atom:link href="http://yashke.com/2009/07/29/less-is-no-more/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://yashke.com/2009/07/29/less-is-no-more/</link>
	<description>web 2.0, startupy, polski internet</description>
	<lastBuildDate>Fri, 12 Mar 2010 07:40:40 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: Bartłomiej Juszczyk</title>
		<link>http://yashke.com/2009/07/29/less-is-no-more/comment-page-1/#comment-139285</link>
		<dc:creator>Bartłomiej Juszczyk</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Sep 2009 20:47:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://yashke.com/?p=803#comment-139285</guid>
		<description>Mimo, że korzystam z Twittera i zgadzam się z przedmówcami, to brakuje mi jednak gadżetów takich jak w Blipie, relacje choćby z innymi userami. Cóż, różnie bywa z ta prostota.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mimo, że korzystam z Twittera i zgadzam się z przedmówcami, to brakuje mi jednak gadżetów takich jak w Blipie, relacje choćby z innymi userami. Cóż, różnie bywa z ta prostota.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: rafalski</title>
		<link>http://yashke.com/2009/07/29/less-is-no-more/comment-page-1/#comment-139219</link>
		<dc:creator>rafalski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Aug 2009 22:38:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://yashke.com/?p=803#comment-139219</guid>
		<description>Firma Apple robi zupełnie odwrotnie, niż sugeruje to artykuł: ignoruje 20% power userów, starając się zadowalać 80% użytkowników. ﻿﻿

Ci ciekawe, jest to nie tyle moja subiektywna obserwacja, co programowe podejście firmy opisane w Human Interface Guidelines, dokumencie opisującym wzorce projektowe interfejsów http://bit.ly/3bcwk</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Firma Apple robi zupełnie odwrotnie, niż sugeruje to artykuł: ignoruje 20% power userów, starając się zadowalać 80% użytkowników. ﻿﻿</p>
<p>Ci ciekawe, jest to nie tyle moja subiektywna obserwacja, co programowe podejście firmy opisane w Human Interface Guidelines, dokumencie opisującym wzorce projektowe interfejsów <a href="http://bit.ly/3bcwk" rel="nofollow">http://bit.ly/3bcwk</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: D3X</title>
		<link>http://yashke.com/2009/07/29/less-is-no-more/comment-page-1/#comment-139217</link>
		<dc:creator>D3X</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Aug 2009 12:27:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://yashke.com/?p=803#comment-139217</guid>
		<description>@kuba - &quot;maile poukładane są w wątki (tego nie ma outlook ani inne programy pocztowe&quot;
bullshit :) kmail, mutt i pewnie milion innych. to, że mail.app nie ma takiej możliwości nie znaczy, że inne klienty nie mają :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@kuba &#8211; &#8220;maile poukładane są w wątki (tego nie ma outlook ani inne programy pocztowe&#8221;<br />
bullshit :) kmail, mutt i pewnie milion innych. to, że mail.app nie ma takiej możliwości nie znaczy, że inne klienty nie mają :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Ludwiczak</title>
		<link>http://yashke.com/2009/07/29/less-is-no-more/comment-page-1/#comment-139216</link>
		<dc:creator>Paweł Ludwiczak</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Aug 2009 09:20:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://yashke.com/?p=803#comment-139216</guid>
		<description>Desktopowe aplikacje twittera wyglądają też jak np. Twitterific - są proste jak budowa cepa.  Rzuciłeś screenem dwóch aplikacji, których osobiście bym u siebie na komputerze nie zainstalował. I podejrzewam, że nie tylko ja.  

22% to dużo czy mało? Trudno powiedzieć... Ale te 22% używa aplikacji desktopowych nie dlatego, że strona Twitter.com nie daje im tego co chcą, tylko dla własnej wygody. Zakładam, że tamte 50% to tzw. &quot;nieuświadomieni&quot; użytkownicy internetu, którzy na swoim komputerze mają pakiet office, pasjansa, antywirusa i need for speeda bo ktoś im zainstalował. Podejrzewam, że na pulpicie tych ludzi nie zmieniło się zupełnie nic od czasu instalacji OSu. Wolą bardziej korzystać z wersji webowej Twittera, bo boją się zainstalować którąś z tych aplikacji &quot;A może istnieje lepsza? Dlaczego zatem mam mieć gorszą?&quot; &quot;A jeśli będzie zawirusowana?&quot; &quot;Rozszerzenie .app? .dmg? .exe?! WTF?!&quot;

Według mnie Less Is More a zasada KISS (Keep It Simple Stupid) powinna towarzyszyć wszystkim aplikacjom webowym... That&#039;s only my opinion :)

Cheers!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Desktopowe aplikacje twittera wyglądają też jak np. Twitterific &#8211; są proste jak budowa cepa.  Rzuciłeś screenem dwóch aplikacji, których osobiście bym u siebie na komputerze nie zainstalował. I podejrzewam, że nie tylko ja.  </p>
<p>22% to dużo czy mało? Trudno powiedzieć&#8230; Ale te 22% używa aplikacji desktopowych nie dlatego, że strona Twitter.com nie daje im tego co chcą, tylko dla własnej wygody. Zakładam, że tamte 50% to tzw. &#8220;nieuświadomieni&#8221; użytkownicy internetu, którzy na swoim komputerze mają pakiet office, pasjansa, antywirusa i need for speeda bo ktoś im zainstalował. Podejrzewam, że na pulpicie tych ludzi nie zmieniło się zupełnie nic od czasu instalacji OSu. Wolą bardziej korzystać z wersji webowej Twittera, bo boją się zainstalować którąś z tych aplikacji &#8220;A może istnieje lepsza? Dlaczego zatem mam mieć gorszą?&#8221; &#8220;A jeśli będzie zawirusowana?&#8221; &#8220;Rozszerzenie .app? .dmg? .exe?! WTF?!&#8221;</p>
<p>Według mnie Less Is More a zasada KISS (Keep It Simple Stupid) powinna towarzyszyć wszystkim aplikacjom webowym&#8230; That&#8217;s only my opinion :)</p>
<p>Cheers!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: CoSTa</title>
		<link>http://yashke.com/2009/07/29/less-is-no-more/comment-page-1/#comment-139214</link>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 31 Jul 2009 07:54:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://yashke.com/?p=803#comment-139214</guid>
		<description>Jest sporo ludzi, dla których najważniejszym powodem używania aplikacji desktopowej jest... niechęć do trzymania uruchomionej wciąż przeglądarki internetowej. Seesmic i TweetDeck może i ładnie ilustrują tezę ale to nie jedyne desktopowe programy. Są i takie, które oferują prostotę nawet chyba większą, niż na stronie Twittera. Ot Tweetie dla przykładu (screen - http://img.skitch.com/20090731-rsakgga388pq2uc7w74ktrfedw.png) poukładany, logiczny program, który na OSX stał się z miejsca przebojem. Nie oferuje bóg raczy wiedzieć czego prócz prostoty, wygody i stosunkowo niewielkich wymagań systemowych. Czasem to w zupełności wystarczy.

Co się zaś tyczy Facebooka - tak porąbanego serwisu nie widziałem nigdy i raczej na pewno już nie mam zamiaru oglądać. Za dużo to zdecydowanie niezdrowo. Mam tam konto, i owszem. Wchodzę tylko wtedy, gdy dostanę wiadomość od znajomego. Żadnej innej aktywności na Facebooku nie planuję. To dla mnie przykład serwisu fatalnie zaprojektowanego i bardziej przeszkadzającego, niż użytecznego.

Jest tak, jak piszesz - prostota rozumiana jako brak możliwości jest przereklamowana. Ale nadmiar możliwości nie ubrany w jakieś proste i strawne szaty jest chyba jeszcze gorszym rozwiązaniem.

Fajny art. Dzięki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest sporo ludzi, dla których najważniejszym powodem używania aplikacji desktopowej jest&#8230; niechęć do trzymania uruchomionej wciąż przeglądarki internetowej. Seesmic i TweetDeck może i ładnie ilustrują tezę ale to nie jedyne desktopowe programy. Są i takie, które oferują prostotę nawet chyba większą, niż na stronie Twittera. Ot Tweetie dla przykładu (screen &#8211; <a href="http://img.skitch.com/20090731-rsakgga388pq2uc7w74ktrfedw.png)" rel="nofollow">http://img.skitch.com/20090731-rsakgga388pq2uc7w74ktrfedw.png)</a> poukładany, logiczny program, który na OSX stał się z miejsca przebojem. Nie oferuje bóg raczy wiedzieć czego prócz prostoty, wygody i stosunkowo niewielkich wymagań systemowych. Czasem to w zupełności wystarczy.</p>
<p>Co się zaś tyczy Facebooka &#8211; tak porąbanego serwisu nie widziałem nigdy i raczej na pewno już nie mam zamiaru oglądać. Za dużo to zdecydowanie niezdrowo. Mam tam konto, i owszem. Wchodzę tylko wtedy, gdy dostanę wiadomość od znajomego. Żadnej innej aktywności na Facebooku nie planuję. To dla mnie przykład serwisu fatalnie zaprojektowanego i bardziej przeszkadzającego, niż użytecznego.</p>
<p>Jest tak, jak piszesz &#8211; prostota rozumiana jako brak możliwości jest przereklamowana. Ale nadmiar możliwości nie ubrany w jakieś proste i strawne szaty jest chyba jeszcze gorszym rozwiązaniem.</p>
<p>Fajny art. Dzięki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kuba Filipowski</title>
		<link>http://yashke.com/2009/07/29/less-is-no-more/comment-page-1/#comment-139213</link>
		<dc:creator>Kuba Filipowski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 19:27:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://yashke.com/?p=803#comment-139213</guid>
		<description>@eraevion: &quot;Gdyby nie interfejs Twittera to nigdy nie udało by mu się przedostać do mainstreamu, zyskać tyle fanów wśród gwiazd i przeciętnych Amerykanów.&quot;

- nie ma kejsu, który pokazywałby, że jest jakaś korelacja. Zobacz NK - to nie jest symbol prostoty i użytecznego interfacu - przeważyły inne sprawy. To samo z Facebookiem - tam jest masa opcji to nie przeszkodziło 200 mln ludzi założyć tam konta. MySpace - to samo. do dziś nie potrafię założyć tam konta

&quot;GMail jako usługa pocztowa też jest strasznie prosty&quot; 

- jest prosty dla Ciebie bo go używasz. ale przy pierwszym podejściu nie sprawia wrażenia prostoty. maile poukładane są w wątki (tego nie ma outlook ani inne programy pocztowe i konta internetowe [nie miały przed gmailem]). nie ma klasycznych folderów tylko tagi. tagów nikt nie rozumie

@Bartłomiej Dymecki:
&quot;Dalej: czy wszystkie aplikacje desktopowe dla twittera oferują tak zaawansowane funkcje i czy wszyscy z nich korzystają?&quot;

pewnie nie wszystkie - ale te najpopularniejsze tak. a zakładam, że korzystają bo po co inaczej by je instalowali? 

@Kuba
&quot;na jakiej podstawie zakładasz, że te 20% najbardziej zaangażowanych użytkowników, to akurat ci, którzy korzystają z aplikacji desktopowych&quot;

bo chciało im się coś instalować. więc to raczej nie ruch z wyszukiwarki ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@eraevion: &#8220;Gdyby nie interfejs Twittera to nigdy nie udało by mu się przedostać do mainstreamu, zyskać tyle fanów wśród gwiazd i przeciętnych Amerykanów.&#8221;</p>
<p>- nie ma kejsu, który pokazywałby, że jest jakaś korelacja. Zobacz NK &#8211; to nie jest symbol prostoty i użytecznego interfacu &#8211; przeważyły inne sprawy. To samo z Facebookiem &#8211; tam jest masa opcji to nie przeszkodziło 200 mln ludzi założyć tam konta. MySpace &#8211; to samo. do dziś nie potrafię założyć tam konta</p>
<p>&#8220;GMail jako usługa pocztowa też jest strasznie prosty&#8221; </p>
<p>- jest prosty dla Ciebie bo go używasz. ale przy pierwszym podejściu nie sprawia wrażenia prostoty. maile poukładane są w wątki (tego nie ma outlook ani inne programy pocztowe i konta internetowe [nie miały przed gmailem]). nie ma klasycznych folderów tylko tagi. tagów nikt nie rozumie</p>
<p>@Bartłomiej Dymecki:<br />
&#8220;Dalej: czy wszystkie aplikacje desktopowe dla twittera oferują tak zaawansowane funkcje i czy wszyscy z nich korzystają?&#8221;</p>
<p>pewnie nie wszystkie &#8211; ale te najpopularniejsze tak. a zakładam, że korzystają bo po co inaczej by je instalowali? </p>
<p>@Kuba<br />
&#8220;na jakiej podstawie zakładasz, że te 20% najbardziej zaangażowanych użytkowników, to akurat ci, którzy korzystają z aplikacji desktopowych&#8221;</p>
<p>bo chciało im się coś instalować. więc to raczej nie ruch z wyszukiwarki ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kuba</title>
		<link>http://yashke.com/2009/07/29/less-is-no-more/comment-page-1/#comment-139211</link>
		<dc:creator>Kuba</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 15:21:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://yashke.com/?p=803#comment-139211</guid>
		<description>Dobre podsumowanie., jednak am pytanie co do treści - na jakiej podstawie zakładasz, że te 20% najbardziej zaangażowanych użytkowników, to akurat ci, którzy korzystają z aplikacji desktopowych? (cytat: &quot;20% tych najbardziej zaangażowanych użytkowników Twittera jest niezadowolona&quot;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dobre podsumowanie., jednak am pytanie co do treści &#8211; na jakiej podstawie zakładasz, że te 20% najbardziej zaangażowanych użytkowników, to akurat ci, którzy korzystają z aplikacji desktopowych? (cytat: &#8220;20% tych najbardziej zaangażowanych użytkowników Twittera jest niezadowolona&#8221;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kamil Trebunia</title>
		<link>http://yashke.com/2009/07/29/less-is-no-more/comment-page-1/#comment-139209</link>
		<dc:creator>Kamil Trebunia</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 06:03:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://yashke.com/?p=803#comment-139209</guid>
		<description>Inspirujący artykuł!

Dorzucę tylko 5 groszy od siebie. Otóż z perspektywy powerusera różnych aplikacji, ale nie Twittera (nie używam) muszę stwierdzić, że przede wszystkim chodzi mi o wygodę, szybkość i niekiedy też bezbłędność (&quot;buglessness&quot; bleh) używania aplikacji - nie o zaawansowane funkcje. Dlatego mimo, że nie korzystam z twittera to uważam, że wielu userom chodzi po prostu o to, że mają jakiś global hot key do odpalania tej aplikacji, a jak coś się dzieje to widzą to w real time na ekranie - żadnego z tych nie zapewni aplikacja webowa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Inspirujący artykuł!</p>
<p>Dorzucę tylko 5 groszy od siebie. Otóż z perspektywy powerusera różnych aplikacji, ale nie Twittera (nie używam) muszę stwierdzić, że przede wszystkim chodzi mi o wygodę, szybkość i niekiedy też bezbłędność (&#8221;buglessness&#8221; bleh) używania aplikacji &#8211; nie o zaawansowane funkcje. Dlatego mimo, że nie korzystam z twittera to uważam, że wielu userom chodzi po prostu o to, że mają jakiś global hot key do odpalania tej aplikacji, a jak coś się dzieje to widzą to w real time na ekranie &#8211; żadnego z tych nie zapewni aplikacja webowa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Bartłomiej Dymecki</title>
		<link>http://yashke.com/2009/07/29/less-is-no-more/comment-page-1/#comment-139207</link>
		<dc:creator>Bartłomiej Dymecki</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 20:51:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://yashke.com/?p=803#comment-139207</guid>
		<description>Poruszasz kilka ważnych spraw. To prawda, że prostota nie jest synonimem ograniczania funkcji. Jednak w procesie projektowym trzeba wybrać, które funkcje są najbardziej istotne, czyli najlepiej sprzyjają realizacji celów userów. 

Zachodzi ważne pytanie: czy gdyby Twitter miał tak zaawansowany interfejs to te pozostałe 80% korzystałoby z niego? Dalej: czy wszystkie aplikacje desktopowe dla twittera oferują tak zaawansowane funkcje i czy wszyscy z nich korzystają? Bez odpowiedzi na te pytania jedynie możemy sobie pogdybać :)

Piszesz, że jeśli coś lubisz, używasz tego w trybie power. To jest prawdą tylko wtedy, gdy osiągasz ten stan power i dotyczy na ogół osób technicznych, więc nie jesteś obiektywny :-) Czy każdy użytkownik przechodzi w stan power usera? Najwięcej jest na ogół średnich użytkowników. Mniej zarówno tych power, jak i początkujących. Przy czym początkujący będą najmniej lojalni, ale to osobna sprawa. Projektując pod kątem ekstremum łatwo zrobić coś, co nie będzie dobre dla większości średnich użytkowników i o tym trzeba zawsze pamiętać. 

Duże możliwości bywają inaczej oceniane przez ludzi technicznych, tworzących oprogramowanie, a inaczej przez użytkowników. Trzeba zapewniać możliwości, ale nie bez przeanalizowania, co dokładnie rozumiemy pod tym pojęciem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Poruszasz kilka ważnych spraw. To prawda, że prostota nie jest synonimem ograniczania funkcji. Jednak w procesie projektowym trzeba wybrać, które funkcje są najbardziej istotne, czyli najlepiej sprzyjają realizacji celów userów. </p>
<p>Zachodzi ważne pytanie: czy gdyby Twitter miał tak zaawansowany interfejs to te pozostałe 80% korzystałoby z niego? Dalej: czy wszystkie aplikacje desktopowe dla twittera oferują tak zaawansowane funkcje i czy wszyscy z nich korzystają? Bez odpowiedzi na te pytania jedynie możemy sobie pogdybać :)</p>
<p>Piszesz, że jeśli coś lubisz, używasz tego w trybie power. To jest prawdą tylko wtedy, gdy osiągasz ten stan power i dotyczy na ogół osób technicznych, więc nie jesteś obiektywny :-) Czy każdy użytkownik przechodzi w stan power usera? Najwięcej jest na ogół średnich użytkowników. Mniej zarówno tych power, jak i początkujących. Przy czym początkujący będą najmniej lojalni, ale to osobna sprawa. Projektując pod kątem ekstremum łatwo zrobić coś, co nie będzie dobre dla większości średnich użytkowników i o tym trzeba zawsze pamiętać. </p>
<p>Duże możliwości bywają inaczej oceniane przez ludzi technicznych, tworzących oprogramowanie, a inaczej przez użytkowników. Trzeba zapewniać możliwości, ale nie bez przeanalizowania, co dokładnie rozumiemy pod tym pojęciem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: eraevion</title>
		<link>http://yashke.com/2009/07/29/less-is-no-more/comment-page-1/#comment-139206</link>
		<dc:creator>eraevion</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 20:36:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://yashke.com/?p=803#comment-139206</guid>
		<description>Świetny artykuł, ale... nie mogę się zgodzić. 

Gdyby nie interfejs Twittera to nigdy nie udało by mu się przedostać do mainstreamu, zyskać tyle fanów wśród gwiazd i przeciętnych Amerykanów. 
Serwis pozostałby niszowy, dla osób w jakiś sposób związanych z Internetem, którzy są obyci z tym, jak owa sieć działa i mają już ten zmysł, gdzie jaki element powinien się znajdować i &#039;co się stanie, jak na to kliknę&#039; wbity do głowy na stałe.

20% użytkowników używa klientów desktopowych, bo jest mimo wszystko wygodniej - nie trzeba nadużywać Ctrl+R, nie marnuje się zakładka w przeglądarce, no i fakt faktem, jest więcej ficzerów. Osobiście wciąż siedzę na interfejsie webowym, bo uważam go za prawie idealny, no i ze względu na brak porządnego klienta na Windows.

GMail jako usługa pocztowa też jest strasznie prosty - wszędzie indziej atakują nas reklamy, miliony nic nie znaczących przycisków, jakieś foldery - a w GMailu jest nacisk na po prostu maile. Mimo ogromu funkcji, jakie GMail oferuje, dalej jest relatywnie do innych usług pocztowych prosty i też udało się przykuć uwagę &#039;zwykłych&#039; użytkowników.

(swoją drogą, dałeś mi pomysł na artykuł, dzięki!)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny artykuł, ale&#8230; nie mogę się zgodzić. </p>
<p>Gdyby nie interfejs Twittera to nigdy nie udało by mu się przedostać do mainstreamu, zyskać tyle fanów wśród gwiazd i przeciętnych Amerykanów.<br />
Serwis pozostałby niszowy, dla osób w jakiś sposób związanych z Internetem, którzy są obyci z tym, jak owa sieć działa i mają już ten zmysł, gdzie jaki element powinien się znajdować i &#8216;co się stanie, jak na to kliknę&#8217; wbity do głowy na stałe.</p>
<p>20% użytkowników używa klientów desktopowych, bo jest mimo wszystko wygodniej &#8211; nie trzeba nadużywać Ctrl+R, nie marnuje się zakładka w przeglądarce, no i fakt faktem, jest więcej ficzerów. Osobiście wciąż siedzę na interfejsie webowym, bo uważam go za prawie idealny, no i ze względu na brak porządnego klienta na Windows.</p>
<p>GMail jako usługa pocztowa też jest strasznie prosty &#8211; wszędzie indziej atakują nas reklamy, miliony nic nie znaczących przycisków, jakieś foldery &#8211; a w GMailu jest nacisk na po prostu maile. Mimo ogromu funkcji, jakie GMail oferuje, dalej jest relatywnie do innych usług pocztowych prosty i też udało się przykuć uwagę &#8216;zwykłych&#8217; użytkowników.</p>
<p>(swoją drogą, dałeś mi pomysł na artykuł, dzięki!)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
