Home > Blog > Twitter musi się zmienić

Twitter musi się zmienić

Published on 17/08/09
by Kuba Filipowski

Kiedyś dawno temu w latach ‘60 poprzedniego wieku mądrzy ludzie z USA wymyślili, że najlepszym sposobem na niezawodny system komunikacji jest zdecentralizowana sieć. Wymyślili masę różnych bardzo inteligentnych rzeczy dzięki którym Internet z którego teraz korzystamy jest taki jaki jest. Zdecentralizowany i odporny (jako całość) na działania złych ludzi i kataklizmów.

Potem wydarzyło się bardzo dużo różnych rzeczy, które działały w oparciu o pomysły (protokoły, architekturę itp) mądrych ojców założycieli ale decentralizacja przestała być priorytetem. Internet stał się kanałem biznesowym – i w tym Internecie jaki mamy dziś ojcowie założyciele i ich pierwsze przykazanie “decentralizuj” traktowane jest biznesowo – czyli co najwyżej “decentralizuj swoją infrastrukturę“. Lub jeszcze inaczej “decentralizuj swoją infrastrukturę jeśli Cię na to stać (bo już odkryłeś jak zarabiać pieniądze na swojej internetowej usłudze)

Biznesowo decentralizacja jest kosztem. Takim kosztem, który jest rodzajem polisy ubezpieczeniowej. A bez polisy ubezpieczeniowej można żyć.

Mądrzy ojcowie założyciele wymyślili emaila i grupy dyskusyjne, potem www. Zdecentralizowane systemy komunikacji. Niestety nie wymyślili zdecentralizowanego Facebooka i Twittera, a rozproszony Jabber nie był pierwszym i najpopularniejszym komunikatorem.

Łatwo mogę sobie wyobrazić swoje życie bez możliwości oglądania niektórych serwisów kontentowych którym właśnie padły serwery lub ktoś im zrobił DDoS – nie ma problemu, poczytam newsy gdzieś indziej.

O wiele trudniej jest z komunikacją ze znajomymi. Brak Twittera to problem dla wielu. To dla power userów jak odcięcie od telefonu lub maila. Jeśli to ma być puls planety i nowa forma komunikacji to musi działać. Jedyną gwarancją działania odporną na bombardowanie cyfrowe i fizyczne jest bycie rozproszonym. Tego nas uczyli ojcowie założyciele.

Bo tak się składa, że Twitter pada. Padają też skracacze linków – które osobiście uważam za zło i psucie Internetu. I nie zapowiada się, żeby to miało się zmienić.

Przypomina mi się cytat z Jasona Scotta, któryy warto mieć gdzieś z tyłu głowy:
“These are not dependable enterprises. These are parties. And parties are fun and parties are cool and you meet neat people at parties but parties are not a home.”

Zastanawiam się dlaczego nie powstają już przełomowe protokoły jak SMTP czy XMPP dla nowych form komunikacji takich jak Twitter czy Facebook?

Czy tego typu protokoły miałby szanse na popularyzację na skalę Twittera i Facebooka w wersji scentralizowanej?

Czy można budować biznes bazując na takim otwartym protokole? Odpowiedź jest raczej oczywista – można – SMTP i XMPP pokazują, że aplikacje klienckie to może być niezły biznes.

Czy wyobrażacie sobie otwarcie Twittera lub Facebook i ich decentralizację?

To o czym piszę to oczywiście nic oryginalnego. Dave Winer pisał o tym dużo wcześniej niż aplusk zdobył milionowego followersa. Ale problem powraca i będzie powracał.

A może nie potrzebujemy protokołu twittera tylko lepszych blogów? Lepszych czyli mniej samotnych. Lepiej skomunikowanych z innymi blogami. Bardziej twitterowych blogów. Czy takie blogi mogą być masowe i proste?

UPDATE: znalazłem taką inicjatywę OpenMicroBlogging

Co dalej?

Proszę skometuj ten tekst - jestem ciekawy co o nim myślisz. Możesz też podlinkować swój wpis używając trackbacku: Twitter musi się zmienić.