« Previous | Next »
Google Wave – yes we can
Published on 15/10/09
by Kuba Filipowski
Nie rozumiem tej koncepcji. Jest antygooglowa. Stworzona przez frakcję w Google, która mówi – “mamy dość prostoty, chcemy zrobić coś czego nikt nie zrozumie. Nawet Scoble“.
A decydenci z Google pomyśleli o Wave jako poligonie doświadczalnym. Coś co będzie wielokrotnie masakrowane tak, żeby po wielu miesiącach przerodzić się w coś co ma sens, coś co pokochają ludzie. Albo nie. Ale po to są eksperymenty.
Co Wy byście zrobili mogąc robić wszystko w dowolnej skali bez konieczności zarobienia na tym po krótkim czasie? Google odpowiedziało – zróbmy wszystko i zobaczmy co się stanie. I tak powstało Wave.
Z takiego szaleństwa rodzą się projekty, które zmieniają rzeczywistość.
Nie wiem czy to lot na księżyc ale przynajmniej Sputnik. Firmy takie jak Google potrzebują też takich projektów.
Co dalej?
Proszę skometuj ten tekst - jestem ciekawy co o nim myślisz. Możesz też podlinkować swój wpis używając trackbacku: Google Wave – yes we can.

Komentarze dotyczące wpisu "Google Wave – yes we can"
komentarze (2)
Paweł Małkowski
15/10/09
GW to nie jest do końca projekt Google, tylko zbudowany na zakupionej technologii, doświadczeniu programistów.
Kamil (ffreak)
16/10/09
Zdecydowanie najlepszy i zdaje mi się najtrafniejszy komentarz do sprawy Wave’a jaki dotychczas przeczytałem.
P.S
Chyba z 30 sekund zmagałem się z odznaczeniem tego co wydawało mi się być przypadkowo przeze mnie spowodowanym zaznaczeniem tekstu, a okazało się stopką – wiesz, jak przeciągniesz myszkę po tekście, to tło przybiera taki niebieski kolor – zupełnie jak ten footer tutaj – to ma być jakiś dowcip? :)
Zostaw komentarz