Wśród 30 krajów należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju - Polska zajęła haniebne 27. miejsce pod względem dostępu do łącz szerokopasmowych. Wg ostatniego raportu tylko 8,8% Polaków ma dostęp do broadbandu!
Ars technica ekscytuje się tym, że zimne i mroczne kraje Europy takie jak Szwecja, Norwegia, Finlandia i Islandia wygrywają z (zawsze ciepłym i słonecznym) USA pod względem dostępu do łącz szerokopasmowych. Między liderem rankingu Danią a USA faktycznie jest spora - dziesięcio procentowa różnica (USA - 23,3%, Dania - 35,1%) ale to i tak nieporównywalne z tym gdzie jesteśmy my (8,8% !!!).
Co gorsza mamy koszmarnie słabą dynamikę wzrostu. Od zeszłego roku dostępu do broadbandu wzrósł o 1,87% - i to też daje nam 27. miejsce w OECD.
Broadband w Polsce to głównie DSL - 6,2% (czyli Neostrada) i trochÄ™ kablówki - 2,5% i zero naprawdÄ™ szybkiego (100 Mb/s) FTTP - dla porównania w Korei PoÅ‚udniowej aż 10% obywateli ma dostÄ™p do FTTP…
WyglÄ…da to tragicznie… Jest jednak druga strona medalu - ogromna, niezagospodarowana przestrzeÅ„. PrzestrzeÅ„ dla szerokopasmowych usÅ‚ug mobilnych. Mam wrażenie, że ten segment o wiele dynamiczniej siÄ™ u nas rozwija - pewnie dlatego, że nie jest tak zmonopolizowany. Tego typu usÅ‚ugi nie zostaÅ‚y uwzglÄ™dnione w raporcie OECD. Być może zamiast DSLi i kablówki Polacy wybiorÄ… 3G i WiFi?
Można oczekiwać też, że wraz ze wzrostem dostępu do broadbandu Polacy będą spędzali więcej czasu w sieci. Ten czas zagospodarują pewnie w dużym stopniu dostarczyciele treści typu rich media oraz wszelkie usługi działające na styku komunikacji z rozrywką - czyli nasze ukochane Web 2.0. Zobaczcie lutowe wyniki Megapanelu - ranking wg czasu - połowa pierwszej dwudziestki to rozrywka i komunikacja.
To się będzie pogłębiało.




