Wszyscy słyszeli na pewno o Amazon Web Services, Rafał Agnieszczak z Fotka.pl opowiadał kiedyś, że S3 Amazona (część AWS) znacznie obniża mu koszty związane z infrastrukturą. AWS w dużym stopniu załatwia problem skalowalności - zwiększa Ci się ruch to płacisz więcej ale nie martwisz się o hardware, możesz skupić się na produkcie (aplikacji, serwisie, sklepie).
Bartek Raciborski doniósł, że Google zrobiło konkurencję dla AWS, trochę inną i jeszcze zamkniętą tylko dla beta testerów. Google App Engine. App Engine to właściwie hosting w oparciu o infrastrukturę Google np. storage w oparciu o Google File System; plus dedykowane API (np autentykacja przez Google Accounts).
Na razie Google App Engine obsługuje tylko aplikacje napisane w Pythonie ale wkrótce obsługiwane mają być też inne języki.

Jeszcze kilka godzin temu było 10 000 zaproszeń dla beta testerów, już nie ma :) Netguru team pozyskał jedno i Wiktor Schmidt napisał swoją pierwszą ultra skomplikowaną aplikacje w Pythonie na szybko - czyli działa :). Tutaj ambitniejsze przykłady.
Na koncie testowym wg tego co napisano na blogu GAE można odpalić aplikację, która obsłuży 5 mln odsłon - czyli niezłą (można wejść do rankingu serwisów tematycznych Megapanelu).
Ok, a co z tym Nicholas’em Carr’em z tytułu? A no właśnie to, że Google systematycznie dąży do tego by być dostarczycielem infrastruktury. Nie chodzi tylko GAE (choć to z całą pewnością krok milowy), chodzi też o wyszukiwarkę i o aplikacje takie jak Google Docs czy Google Spreadsheet - wszystko w modelu software (lub w przypadku GAE software i hardware) as a service. To jest doktryna Nicholas’a Carr’a zdefiniowana w książce Big Switch - na tą książkę przedstawiciele Google oficjalnie się powołują. Na Startup Campie, na którym byliśmy jakiś czas temu przedstawiciel Google kilka razy cytował Carr’a w swojej prezentacji. Carr jest chyba oficjalnym ideologiem Google. Więcej o jego doktrynie przeczytacie u Marcina Jagodzińskiego.



