yashke.com

Wpisy otagowane: ‘google’

Chrome dla mas?

Wednesday, September 3rd, 2008

Google będzie musiało sporo się napracować, żeby wbić się w rynek przeglądarek i zająć na nim jakąś sensowną pozycje. Bo ten rynek jest mocno konserwatywny jak na internetowe warunki.

Około 25% ludzi ma jeszcze Internet Explorera 6, przeglądarkę która ma 7 lat i jest totalnie archaiczna. Mozilla tworząc ogromną społeczność w okół Firefoxa i jeszcze większą grupę sympatyków, korzystając z siły promocyjnej Google i innych dużych partnerów przez prawie 4 lata zdołał wyszarpać 18% światowego rynku.

Mozilla to fundacja, świetna, otwarta, bardzo dobrze zorganizowana i potężna fundacja. Fundacja z olbrzymim ekosystemem, skupiającym developerów, projektantów, bloggerów, misjonarzy open source, aktywistów wszelkiej maści. Ci wszyscy ludzie są współtwórcami sukcesu Firefoxa. To oni są opiniotwórczy. To oni rozwijają przeglądarkę Mozilli tworząc masę świetnych dodatków.

Mozilla jest o 4 lata dłużej na tym rynku i co kwartał jej udziały w rynku rosną o ~1%.

Ale niewątpliwie dzisiejsza premiera przeglądarki Google to sukces. W jeden dzień Chrome zdobył 1% rynku. Taki cukierek na zachętę.

Tylko gdy jutro podniecenie opadnie to czy okaże się, że Google ma lepsze pomysły na pobicie Microsoftu od Mozilli? Na razie ich nie widzę.

Szybkość działania to nie jest argument dla zwykłego usera. On otwiera stronę i to czy renderuje mu się ona 0,6 s czy 0,3 s nie ma żadnego znaczenia. Ergonomia Chrome też nie jest oczywista - Google zmieniło filozofię paska adresu ale paska adresu i tak prawie nikt już nie używa. Ludzie w niego nawet nie klikną. Procesy?! Wtf? :)

Możecie mówić co chcecie ale Microsoft wygrywa prawdziwą prostą - przeglądarka ma Internet w nazwie (masa ludzi utożsamia przeglądarkę Microsoftu z Internetem), jest od początku na pulpicie i pokazuje strony www. Zwykły user właśnie tego oczekuje. On chce kliknąć w Internet i mieć Internet.

Szansą Google jest dogadanie się z producentami sprzętu - np. na laptopach Chrome instalowałby się razem ze sterownikami do wifi. To byłaby szansa na w miarę równą walkę (tylko nazwa Chrome za cholerę nie kojarzy mi się z Internetem, tak samo jak Firefox zresztą ;)).

Jestem ciekawy pomysłów Google - jak chcą sprawić by Chrome stał się masową przeglądarka?

Youtube to tylko 1% wszystkich przychodów Google (w najlepszym wypadku)

Wednesday, June 11th, 2008

Pierwsza trójka światowego Internetu wg Alexy to Yahoo, Google i Youtube - wiadomo.

Problemem Youtube (i Google przy okazji) jest to, że kiepsko zarabia - tak jak w tytule - przychody trzeciego największego serwisu to około ~1% przychodów drugiego największego serwisu.

Ale wg AdAge Google ma pomysł na poprawę sytuacji. Google chce, żeby reklamy sprzedawali dostawcy treści i dzielili się tak pozyskanymi pieniędzmi z Youtubem. Pomysł jest fajny i unikatowy. Jest fajny z dwóch powodów - wiele upraszcza jeśli chodzi o prawa autorskie do wideo, zawartość wideo i wszelkie problemy, które istnieją na styku treści i reklamodawcy. Wiadomo, że nikt specjalnie nie chce reklamować swojego produktu na kradzionym wideo - gdyby Youtube sprzedawał reklamy odgórnie musiałby zająć się sprawdzaniem i filtrowaniem tego gdzie dana reklama się wyświetla, obok czego itd. A to kłopot i koszta. Przy tak ogromnym serwisie to ogromny kłopot i tak samo duże koszta.

Oddanie sprzedaży w ręce dostarczycieli treści jest więc sprytne - to oni zabiegają o klienta, to oni wykonują “czarną robotę”, ale też jednocześnie zarabiają na trafficu którego nie zyskaliby na innej (np własnej) platformie.

To też sprytne dlatego, że Youtube zachowuje swój anarchistyczny, lub jak kto woli, łebdwazerowy charakter (dzięki, któremu jest tak ogromny), nie musi kasować wątpliwych treści i prawdopodobnie znacznie więcej zarabia. To taki crowdsourcing.

Kolejnym plusem tego pomysłu jest możliwość zbudowania biznesu w oparciu o Youtube. Już teraz wiele osób wrzuca tam profesjonalne lub półprofesjonalne dzieła - seriale, teledyski, wideo blogi itd. Kiedy będą mogli na tym jakoś zarabiać na pewno wielu z nich zacznie to robić i przy okazji zacznie wytwarzać więcej ciekawej treści. Znowu wtedy zyskuje na tym Youtube - im więcej fajnych treści tym lepsza jest platforma - wszystko wzajemnie się nakręca - piękne.

Świetny pomysł. Czekam na wdrożenie. Być może to w końcu jest ten nowy pomysł na zarabianie na reklamie na który Google czekało od czasu wynalezienia AdWords. Czas pokaże

Rozrywka w służbie ludzkości

Friday, May 16th, 2008

O Carnegie Mellon University co jakiś czas jest głośno w związku z kolejnymi użytecznymi i ciekawymi rozwiązaniami, które powstają na tej uczelni.

Niedawno stworzyli system reCaptcha, który sprytnie wykorzystuje wysiłek użytkowników sieci związany z rozkodowywaniem anty spamowych obrazków do wsparcia w przenoszeniu starych książek do postaci cyfrowej. Genialny pomysł i wykonanie.

W środę premierę miał serwis gwap.com - serwis z grami. Grami specyficznymi bo polegającymi na przykład na obrysowaniu zadanego przedmiotu na zdjęciu, albo na tagowaniu melodii, albo opisywaniu jednego słowa innymi słowami. Wszystkie gry są multiplayer - zawsze gra się z losowym partnerem i to z reguły od zgodności z jego działaniami zależy zwycięstwo.

gwap.com - Squigl

Poza rozrywką (gry są fajne) celem gier jest jest wsparcie technologii wyszukiwania zdjęć i dźwięku.

Jakiś czas temu Google zrobiło coś podobnego by zwiększyć możliwości Google Images ale Google Image Labeler nie jest nawet w części tak fajne jak Gwap.

Taki crowdsourcing to świetny sposób i pomysł na pozyskiwanie dużej ilości, kilkakrotnie weryfikowanych danych. Granie jest przyjemniejsze od suchego wklepywania.

Wkrótce ma pojawić się więcej gier. Have fun! :)

Google Tłumacz czyli Translate po polsku

Thursday, May 8th, 2008

Google Translate

Kolejna użyteczna usługa Google została zlokalizowana - Google Tłumacz to aplikacja tłumaczeń automatycznych pozwalająca tłumaczyć zarówno fragmenty tekstu jak i całe strony www.

Tłumaczenia automatyczne to dość popularna w Polsce usługa - najpopularniejszy w tej chwili serwis tego typu Translate.pl (ograniczający się do polskiego i angielskiego) generuje miesięcznie około 8 mln odsłon (za Megapanelem). Od niedawna działa też serwis Translatica.pl - centrum tłumaczeń pwn.pl przy którego powstawaniu doradzaliśmy.

Google Tłumacz obsługuje 23 języki w tym chiński, fiński i arabski. Co ciekawe w wersji amerykańskiej Translate jest zintegrowane ze stroną wyników wyszukiwania Google. Przy każdym wyniku, który nie jest po angielsku pojawie się link odpalający Google Translate. W polskim Google jeszcze tego nie zauważyłem ale pewnie wkrótce się pojawi.

Birmas Junta gibt nach und akzeptiert US-Hilfe - Google Search

Niedawno Google uruchomiło API dla tłumaczeń automatycznych co może w bardzo fajny sposób wspierać aplikacje internetowe - teraz, również polskie.

[via Wykop]

Google przejmuje “drugi klik”

Tuesday, April 22nd, 2008

Nie chodzi o głośne przejęcie firmy Doubleclick - chodzi o odsłony.

Google to dla milionów ludzi strona startowa. Google to dla nich początek Internetu, pierwszy klik. Przez lata pierwszy klik wystarczył by Google stało się potężną korporacją i czołową marką świata. By utrzymać dynamikę wzrostu Google kolonizuje drugi klik.

Kilka przykładów:

weather san francisco - Google Search
Już nie potrzebujesz osobnego serwisu z pogodą.

smashing pumpkins - Google Search
W Google poczytasz o ulubionym artyście

clinton - Google Search
Google podrzuci Ci świeże newsy

movies 94108 - Google Search
Podpowie na co iść do kina

jobs san francisco - Google Search
Pokaże lokalizacje na mapie

ironic definition - Google Search
Pokaże definicję słownikową

ron paul video - Google Search
Pozwoli obejrzeć też wideo - od razu w wynikach wyszukiwania

imdb - Google Search
A od niedawna pomaga przeszukać od razu stronę, którą chcemy odwiedzić - wykorzystując to, że wielu z nas szuka nawigacyjnie.

Czego brakuje? Mamy newsy, rozrywkę, informacje - nie ma komunikacji. Komunikacja to, poza emailem, Facebook i MySpace. Być może pomysłem na drugi klik w tym segmencie jest iGoogle, które od wczoraj obsługuje OpenSocial. Andrew Chen twierdzi, że Google jest coraz bardziej horyzontalne i że implementacja społeczności w iGoogle to ruch mający na celu odebranie MySpace i Facebook tych użytkowników, którzy wchodzą na te serwisy by sprawdzić co nowego słychać u ich znajomych.

Czy to znaczy, że Google chce konkurować z Flakerem? :)