Autor: Kuba Filipowski
Tagi: webdev, przegląd sieci — @ 8:17 2008-05-07

skitched-20080507-084340.jpg

Firma Pingdom, monitorująca działanie serwisów www (polskie serwisy tego typu to El-Monito i CzyToDziała) sprawdził łączny czas downtime’u największych serwisów typu social networking w ostatnich 4 miesiącach.

Niechlubnym liderem rankingu został Twitter, który od stycznia nie działał przez prawie 40h. Najbardziej wydajna okazała się infrastruktura MySpace - tylko ~1h downtime’u.

Royal Pingdom » Social network downtime Jan-Apr 2008

Nie wyjaśniono niestety jak wyglądała metodologia badania. Domyślam się, że nie wywoływano strony głównej bo na np. na Twitterze jest to strona całkowicie statyczna i pewnie jest puszczana w całości z cache’a- a jak wiadomo to bazy danych (i łączenie się z nimi) generują najwięcej problemów wydajności w serwisach społecznościowych.

Wiadomo tylko, że downtime był liczony gdy strona nie generowała się przez ponad 30 sekund.

Autor: Kuba Filipowski
Tagi: web 2.0, wyszukiwarki — @ 20:39 2008-04-14

Wracając do szukania nawigacyjnego i badań Hitwise - Hitwise przyznaje nagrody najpopularniejszym w 50 branżach serwisom www w Wielkiej Brytanii - to coś jak nasz Megapanel tylko raz do roku. Świetna lista dla tych, których interesuje co się dzieje w UK. Poza badaniem trafficu Hitwise bada słowa kluczowe i ich popularność i publikuje listę 10 najpopularniejszych słów kluczowych związanych z markami. I…

web20

Na zielono zaznaczono nowe rzeczy. Jak widać są to typowi, klasyczni już chyba przedstawiciele Web 2.0. Widać więc pewną zmianę sposobu używania sieci. Rozrywka (social networking jest interesujący, wg mnie, głównie w kontekście rozrywkowym - taki substytut imprezy) staje się dominującym w sieci nurtem wyprzedzając potrzeby informacyjne i zakupowe.
Argos (sieć sklepów w których można kupić wszystko) i Amazon zepchnięte niżej, CBBC wypchięte z zestawienia, BBC też kilka pozycji niżej - wszystko przez łebdwazerowe super-trio. Oczywiście to nie znaczy, że ecommerce i informacja się kończy - nie, ale naciski zaczynają rozkładać się inaczej.

Im internet jest bardziej masowy tym większe jest zapotrzebowanie na rozrywkę. Potrzebę realizują w tej chwili krótkie filmiki i przeglądanie fotek znajomych, wchodzenie z nimi w interakcję.

Co ciekawe z naszego punktu widzenia (kraj 6 portali) na tej liście nie ma nic portalo-podobnego - no może poza BBC (w 2006 też nie było). Wiecie może czemu? Czyżby sieć w UK była bardziej zdecentralizowana? Trudno w to uwierzyć patrząc na dane Alexy - może chodzi o strony startowe, które ustawiają się automatycznie wraz z instalacją sterowników i softu od dostawców broadbandu?

Autor: Kuba Filipowski
Tagi: web 2.0, wydarzenia, przejęcia — @ 21:28 2008-03-25

open-social.jpg

Pamiętacie jaka była swego czasu wrzawa w związku z powstaniem OpenSocial. To miała być odpowiedź Google na Facebook Platform. Wszyscy duzi ogłosili podjęcie współpracy z OpenSocial i przez chwile wydawało się nawet, że za chwile zapomnimy o Facebooku. Rozczarowanie przyszło wraz z dokumentacją i faktycznymi działaniami serwisów wspierających.

Nuda… Nic się nie dzieje proszę pana…

OpenSocial przy Facebook Platform to tak jak film polski przy filmie zagranicznym… Aż dziw, że nie wzorują się na zagranicznych.

OpenSocial to przyszłościowo jednak spory potencjał - widżet korzystający z jakiejś puli informacji na temat użytkownika widżetu jest zawsze lepszy niż widżet bez tych informacji. Druga rzecz to uniwersalność - można napisać coś raz i działa wszędzie. Trzeci argument to gwarancja działania widżetu - jeśli dany serwis postarał się, żeby wdrożyć u siebie OpenSocial to znaczy, że nie odetnie mi starannie przygotowanego widżetu w 5 minut bez mrugnięcia okiem z jakiś niejasnych powodów. Instytucjonalność, formalizacja itp często blokują kreatywność ale dają też poczucie bezpieczeństwa.

No i właśnie formalizacja OpenSocial postępuje - Yahoo oficjalnie zapowiada wsparcie dla OpenSocial, a wspólnie z Google i MySpacem ogłasza powstanie fundacji.

Dla developerów i marketerów (którzy już jakiś czas temu odkryli moc widżetów) to tylko dobra wiadomość - im więcej dużych tym większe prawdopodobieństwo, że będą się wzajemnie pilnować. Pamiętacie różne epizody MySpace kiedy to odcinała dostawców widżetów i hostingi zdjęć - najgłośniejszy chyba przykład to Photobucket, który najpierw został zablokowany przez MySpace by potem zostać kupionym. Mówiło się, że kwota transakcji to $250 mln ale nigdy nie została ona oficjalnie potwierdzona - być może była niższa, a odcięcie od MySpace miało zablokować innych chętnych kupców? Pewnie nigdy się nie dowiemy. W każdym razie jest duża szansa, że tego typu praktyki nie będą kontynuowane.

Autor: Kuba Filipowski
Tagi: web 2.0 — @ 15:13 2008-03-04

Kilkukrotnie ekscytowałem się na łamach tego bloga działaniami grupy roboczej Data Portability. Intuicyjnie można wyczuć, że to co robią jest potrzebne - przenoszenie danych między różnymi serwisami to problem. Ciekawe jednak jak wielu ludzi dotyczy? Czy nie jest to tylko niewielka garstka geeków?

Wg badań ankietowych Parks Associates z 2007 roku około 40% użytkowników MySpace ma konto w innym serwisie typu social netwoking.

socialgraph.png

Wg raportu Hitwise z badań nad Australijskimi użytkownikami serwisów społecznościowych wynika, że tylki 5% trafficu z serwisów typu social networking na MySpace pochodzi z Facebooka. Jak widać dominuje “długi ogon”.

Co to może mówić o użytkownikach serwisów typu social networking?

Na pewno to, że korzystają z niszowych serwisów dostosowanych do swoich upodobań ale jednocześnie używają też bardzo dużych, “generycznych” serwisów typu MySpace czy Facebook (w Polsce Nasza-Klasa).

Wracając jeszcze do raportu Parks Associates - 16% użytkowników MySpace korzysta z 3 lub większej ilości serwisów SN - to daje około 48 mln użytkowników aktywnie korzystających z kilku serwisów społecznościowych.

Rozproszenie danych wydaję się być na tyle duże, że idee stojące za działaniami grupy DataPortability rzeczywiście reprezentują realne potrzeby sporej części użytkowników Internetu.



yashke.com

to blog o Internecie. Poczytasz tu o tym co ciekawego i nowego dzieje się w kraju (w tym plotki i przecieki ;)) i zagranicą.
Znajdziesz tu też fajne oferty pracy dla ludzi z branży IT.

Bloga tworzy i prowadzi firma Netguru

LINKUJMY! - akcja hipertextowa
Spotkasz nas na Barcamp Poznań

Ostatnie komentarze

  • Loyolny: Fajna zabawka. Brakowało mi czegoś takiego. Szkoda, że wklejek nie ma...
  • Loyolny: Ha! Nie ma hebrajskiego [antysemici] ani ukraińskiego. Tłumaczenia polskie czasami są b
  • Loyolny: A mnie ciekawi jak sobie z network neutrality poradzą :D
  • lemateo: google translate api to też (niestety lub stety..) okazja dla spamerów, aby walczyć z d
  • Riddle: Jak Wi-Fi przez Comcast będzie tak ssące jak telewizja (podłączenie, utrzymanie), to o
  • Kuba Filipowski: chyba nie do końca Piotrze "The new company will combine Clearwire's existing consumer W
  • pwrzosin: Nie WiFi, tylko WiMax. To sprawia, ze system jest w ogole mozliwy do zbudowania, ale tez z