Gazeta Wyborcza donosi, że Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości ma budżet na dofinansowanie projektów ‘e-usług’ wielkości 123,6 mln złotych i właśnie dziś zaczęła przyjmować wnioski od nowych firm.
W tym samym artykule anonimowy ekspert narzeka, że PARP nie nagłośnił tego w żaden sposób.
Zgadzam się z Panem Ekspertem. Chociaż codziennie przebywam w budynku w którym mieści się PARP nigdy nie słyszałem o tym programie. Co więcej - nie natknąłem się na ślad propagandy PARPu mówiącym o czymś takim.
Jedyny symptom, że PARP (u nas w Wielkopolsce - WARP) coś dziś robi to ten plakacik wywieszony na drzwiach. Niewtajemniczony raczej nic z tego nie zrozumie.

Śmieszne jest to, że wszystkie programy unijne nazywają się w urzędniczym slangu ‘działaniem’ - to chyba rodzaj zaklinania rzeczywistości…
Szkoda, że dysponując takim budżetem PARP nie zrobił nic, żeby to nagłośnić. Niby nie powinno mnie to dziwić bo państwowe instytucje działają dziwnie od zawsze i wie o tym każdy kto był kiedyś w jakimś urzędzie (czyli pewnie każdy). Ale z drugiej strony - jeśli przestanie nas to dziwić i przestaniemy głośno wyrażać nasze zdziwienie to chyba nie możemy liczyć na jakąkolwiek zmianę.
Państwo dostało kasę od cioci Unii i ma obowiązek skutecznie ją rozdysponować wśród przedsiębiorczych obywateli. Nieinformowanie o tych pieniądzach i o tym programie w środkach masowego przekazu to działanie na szkodę obywateli.
Jutro przejadę się na 11 piętro i zapytam ile osób się zgłosiło i co można zgłaszać.
[newsa podesłał Michał Osowiecki - dzięki!]