Jakiś czas temu z inicjatywy blipowiczów powstał serwis plotkarski Mikroplotek. To fajny, momentami naprawdę zabawny blog z nieprawdziwymi plotkami na temat mikrocelebrytów z blipa.
Mikroplotek to jednak nie jedyny serwis internetowy z plotkami dotyczącymi mniej znanych osób. Mikroplotek to łagodny, lajtowy blog dla kilku znajomych - o jego starszym, bardziej hardcore’owym bracie (nie, nie Plotek i nie Pudelek) wkrótce może być głośno z powodu samobójstwa osoby o której się tam pisze lub procesu sądowego. Mowa o JuicyCampus.
JuicyCampus to taki miks Naszej-Klasy z Pudelkiem. Użytkownicy są namawiani do publikowania informacji na temat swoich znajomych z kampusu. Można wybrać uczelnie a potem pisać zupełnie anonimowo, bez rejestracji o czym tylko się chce. Twórcy strony podkreślają, że wszystkie wpisy są anonimowe i nie da się dotrzeć do ich twórców. Namawiają też do używania proxy zmieniających IP.
Domyślacie się jakie treści dominują w serwisie? Takie, które podpisane nazwiskiem na pewno prowadziłyby wprost na salę sądową - podżeganie do nienawiści na tle rasowym i etnicznym, molestowanie seksualne, zniesławienie itp.
Twórcy serwisu odpowiadają na zarzuty na swoim blogu (w formie ironicznych ale nudnych filmików).
JuicyCampus to straszna sprawa ale wygląda na naturalną kontynuację kultu celebrytów i popularność serwisów plotkarkich - naturalną nie znaczy moralną czy pożyteczną.
Miałem wątpliwości pisząc o JuicyCampus - mam nadzieję, że ten wpis nie zainspiruje nikogo do tworzenia polskiego odpowiednika…
Subdomena www przechodzi do lamusa, rządzi i rządzić będzie nie brak subdomeny ale szukanie nawigacyjne.
Szukanie nawigacyjne (navigational search) to to (mega lamerskie ;) ) zachowanie waszych znajomych, sióstr, braci, matek, ojców, dziadków i babć którzy nie widzą różnicy między przeglądarką, a wyszukiwarką i wszystkie adresy wklepują bezpośrednio do Google. Z powodu autofocusa Google (częsta strona startowa) lub po postu z wygody (poprawianie pisowni) wiele osób wrzuca adresy, fragmenty adresów lub nazwy znanych serwisów w okno wyszukiwarki. Ja też tak często robie (so lame).
W Japonii trend już rozpoznano. Ten obrazek ilustrujący tekst to zdjęcia plakatów i reklam outdoorowych - jak widzicie często zamiast adresu lub dodatkowo poza adresem jest okienko wyszukiwarki z wpisaną frazą pod która można znaleźć daną stronę.
U nas na razie w reklamach obcina się www. HTTP:// odcięto już dawno. Poniższy wykres pokazuje jak wiele osób używa fraz nawigacyjnych w Polsce.
A tutaj ilustracja, że subdomena www zanika (w mentalności userów) i jak ważne jest takie konfigurowanie serwera, żeby strona działała zarówno z www jak i bez www (ciągle często się spotyka strony które nie działają bez www).
Pytanie główne związane z tym filmem to: Czy to co robisz w Facebook’u zostaje w Facebook’u? To pytanie o prywatność, zarządzanie danymi osobowymi i politykę dot. prywatności i przechowywania i udostępniania danych przez Facebook.
To pytanie, które można ekstrapolować na całe zjawisko social networkingu. Co by było gdyby Nasza-Klasa była przybudówką do CBA?
Nie ma co ukrywać, że tworzenie serwisu związanego z finansami jest potencjalnie bardzo opłacalne. Social lending nie musi super wypalić. Jeśli będzie generował przynajmniej przyzwoity ruch to reklamowanie produktów finansowych, kredytów, kont itp zrobi resztę.
Buzz wokół tematu od początku jest spory - social lending to jedna z etykietek, którą lubią dziennikarze i prawdziwy buzz dopiero się zacznie teraz gdy Monetto pokazało co szykuje.
Prawdopodobnie partnerstwo z mBankiem to marketingowa inwestycja mBanku. Inwestycja, która z pewnością się zwróci - sam fakt takiego partnerstwa wymusza szum. Już teraz gdy ktoś pisze o Monetto zawsze wspomina o mBanku mimo tego, że tak naprawdę nigdy jasno nie powiedziano na czym partnerstwo z mBankiem polega.
Monetto już niewinnie namawia do zakładania kont w mBanku (bo jest wygodniej) - za chwile zacznie namawiać mniej subtelnie. Potem zareklamuje inne produkty dla inwestorów i pożyczających, będą też mailingi - wg mnie to pewne.
Marcin Jagodziński pisał o drugim dnie Finansowo - to że serwis celuje właśnie w rynek reklamowy jest oczywiste. Finansowo nie pośredniczy w transakcjach, nie pobiera prowizji, nic. Wkrótce w serwisie pojawią się reklamy kont internetowych - zobaczycie ;)
Dlatego podoba mi się pomysł Monetto, żeby nie robić tylko pożyczek ale dodać też grupy dyskusyjne. To nie tylko zwiększy im ilość odsłon ale też sprawi, że ludzie będą wracali nawet gdy nie będą zainteresowani główną działalnością serwisu.
Widać w tym echa zmarłego przed urodzeniem Vif.pl i jakiegoś przyczajonego ataku na pozycje Money.pl i Bankier.pl. Z pomocą Maćka Popowicza to może wypalić.
Limetka jest prosta i w bardzo wczesnej fazie rozwoju.
Zadałem kilka pytań Rafałowi Agnieszczakowi (prezesowi Interkatywna sp. z. o. o która jest właścicielem Limetki) na temat pomysłu na serwis:
Czy wymieniając się z Agorą miałeś dokładnie takie plany co do przyszłego kształtu serwisu, czy w międzyczasie pomysł się zmienił?
Pomysł ewoluował, na początku chcieliśmy lżejsza wersje pierwotnego założenia Limetki, potem dopiero pomysł dojrzał do serwisu społecznościowego dla kobiet.
Kto ma być odbiorcą Limetki? Czy to pomysł na “zagospodarowanie” użytkowniczek, które wyrosły z Fotki?
Niekoniecznie chodzi nam ma o użytkowniczki Fotka.pl - oczywiście będziemy chcieli przyciągnąć te, które wyrosły już z Fotka.pl, ale główny target jest jeszcze wyżej - kobiety powyżej 25 lat z dużych miast, które wcześniej nigdy nie miały kontaktu z naszymi serwisami.
Nowa Limetka to zmiana targetu o 180 stopni dlatego zastanawiam się poco była ta wymiana z Agorą? Domena, aż tak Ci się podobała?
Marta mi sie aż tak podobała ;) [Marta Piątkowska, która prowadziła Limetkę - dop. Kuba]
Nie żal Ci Pracownikow.it?
Nie, czemu miałoby mi być żal? - to tylko strona… :)
Co ma być killer ficzerem Limetki?
Killer ficzerem ma być… brak ficzerów. startujemy z absolutnym minimum, aby zaistnieć w świadomości i przyciągnąć najbardziej aktywne osoby. Potem będziemy rozbudowywać funkcjonalności. Na dodawanie blogów, rozbudowanych poziomów prywatności, itd. przyjdzie jeszcze czas.
Na koniec pytanie z innej beczki: Czy sprzedajesz jakiś serwis Polsatowi?
to blog o Internecie. Poczytasz tu o tym co ciekawego i nowego dzieje się w kraju (w tym plotki i przecieki ;)) i zagranicą.
Znajdziesz tu też fajne oferty pracy dla ludzi z branży IT.