
Większość aplikacji na Facebooku to te, których używa się tylko dla rozrywki. Wykres stworzony przez Flowingdata.com przedstawia ~23 tyś. aplikacji pogrupowanych w 22 kategorie. Rozrywka dominuje.
Co to oznacza? Ben Rattray (twórca Change.org) w swoim gościnnym poście na blogu Andrew Chen’a twierdzi, że przyczyna tkwi w wirusowości rozrywki. Aplikacje użyteczne, praktyczne nie mają takiej siły przebicia wirusowego, a model dystrybucji informacji o danej aplikacji na Facebooku w całości opiera się na marketingu wirusowym. Facebook po prostu udostępnił webdeveloperom takie narzędzia marketingowe, które wymuszają ten model dystrybucji (to co widzicie po lewej to jedno z takich narzędzi - lista zaproszeń do różnych aplikacji).
Druga przyczyna jest bardziej ogólna - ludzie wchodzą na Facebooka dla rozrywki. Potwierdza to też fakt, że Facebook nie zjadł LinkedIn. Jeszcze parę miesięcy temu pojawiały się głosy, że Facebook wejdzie w kompetencje LinkedIn - nic z tego - sprawy profesjonalne lubimy oddzielać od rozrywkowych.


