Postanowiliśmy, że Traduko od razu wystartuje jako serwis międzynarodowy. Być może to strzał w stopę, być może to pierwszy krok do wielomilionowej fortuny – zobaczymy ;).
Plan umiędzynarodowienia serwisu istniał od początku ale odkładaliśmy go na lepsze czasy, chcieliśmy najpierw rozruszać polską wersję, a potem spróbować za granicą. W sumie być może tak czy siak się tak stanie ale od samego początku interface Traduko będzie w 2 wersjach językowych – polskiej i angielskiej. Jachu doprogramował też mechanizm pozwalający na dość proste dodanie kolejnych wersji językowych.
Dlatego prace nad serwisem się „trochę” przeciągnęły. Jeszcze nie mamy do końca przetłumaczonego interface’u i prawdopodobnie ruszymy właśnie z takim niedokończonym i dorobimy brakujące elementy już w publicznej wersji. Być może to błąd ale boje się, że jak nie ruszymy szybko to będziemy to odwlekać w nieskończoność, a tak presja społeczna zmusi nas do systematycznego poprawiania tego i owego.
Traduko ma korzystać z dobrodziejstw geolokalizacji i polski użytkownik nie powinien – przynajmniej nie nagle i brutalnie – doświadczyć niedoróbek językowych wersji angielskiej. Jak to wszystko zachowa się zobaczymy jutro.
Wersja, którą planujemy upublicznić jest stabilna i będzie pozbawiona wszystkich znanych nam i naszym beta testerom (dzięki za pomoc i sugestie chłopaki!) błędów. Oby to jakoś zgrabnie wyszło – zobaczymy.
Zapowiada się piątek… weekend?… przed komputerem, heh. Będę Was informował jak się sprawy mają.