yashke.com

Wpisy otagowane: ‘ugc’

Youtube to tylko 1% wszystkich przychodów Google (w najlepszym wypadku)

Wednesday, June 11th, 2008

Pierwsza trójka światowego Internetu wg Alexy to Yahoo, Google i Youtube - wiadomo.

Problemem Youtube (i Google przy okazji) jest to, że kiepsko zarabia - tak jak w tytule - przychody trzeciego największego serwisu to około ~1% przychodów drugiego największego serwisu.

Ale wg AdAge Google ma pomysł na poprawę sytuacji. Google chce, żeby reklamy sprzedawali dostawcy treści i dzielili się tak pozyskanymi pieniędzmi z Youtubem. Pomysł jest fajny i unikatowy. Jest fajny z dwóch powodów - wiele upraszcza jeśli chodzi o prawa autorskie do wideo, zawartość wideo i wszelkie problemy, które istnieją na styku treści i reklamodawcy. Wiadomo, że nikt specjalnie nie chce reklamować swojego produktu na kradzionym wideo - gdyby Youtube sprzedawał reklamy odgórnie musiałby zająć się sprawdzaniem i filtrowaniem tego gdzie dana reklama się wyświetla, obok czego itd. A to kłopot i koszta. Przy tak ogromnym serwisie to ogromny kłopot i tak samo duże koszta.

Oddanie sprzedaży w ręce dostarczycieli treści jest więc sprytne - to oni zabiegają o klienta, to oni wykonują “czarną robotę”, ale też jednocześnie zarabiają na trafficu którego nie zyskaliby na innej (np własnej) platformie.

To też sprytne dlatego, że Youtube zachowuje swój anarchistyczny, lub jak kto woli, łebdwazerowy charakter (dzięki, któremu jest tak ogromny), nie musi kasować wątpliwych treści i prawdopodobnie znacznie więcej zarabia. To taki crowdsourcing.

Kolejnym plusem tego pomysłu jest możliwość zbudowania biznesu w oparciu o Youtube. Już teraz wiele osób wrzuca tam profesjonalne lub półprofesjonalne dzieła - seriale, teledyski, wideo blogi itd. Kiedy będą mogli na tym jakoś zarabiać na pewno wielu z nich zacznie to robić i przy okazji zacznie wytwarzać więcej ciekawej treści. Znowu wtedy zyskuje na tym Youtube - im więcej fajnych treści tym lepsza jest platforma - wszystko wzajemnie się nakręca - piękne.

Świetny pomysł. Czekam na wdrożenie. Być może to w końcu jest ten nowy pomysł na zarabianie na reklamie na który Google czekało od czasu wynalezienia AdWords. Czas pokaże