Autor: Kuba Filipowski

Emil Oppeln-Bronikowski zalinkował do świetnego mashup’a - połączenie Last.fm z Youtubem.
Działa to tak: wpisujesz swój login, klikasz ok, słuchasz i oglądasz swoją ulubioną muzykę. Niby nic więcej nie potrzeba ale jest troszkę więcej. Możesz wpisać artystę i posłuchać/pooglądać tylko jego muzykę.
Świetne bo proste, rozwiązuje problem braku piosenek (na youtube jest prawie wszystko) i układania playlist.
Autor: Kuba Filipowski

Większość aplikacji na Facebooku to te, których używa się tylko dla rozrywki. Wykres stworzony przez Flowingdata.com przedstawia ~23 tyś. aplikacji pogrupowanych w 22 kategorie. Rozrywka dominuje.
Co to oznacza? Ben Rattray (twórca Change.org) w swoim gościnnym poście na blogu Andrew Chen’a twierdzi, że przyczyna tkwi w wirusowości rozrywki. Aplikacje użyteczne, praktyczne nie mają takiej siły przebicia wirusowego, a model dystrybucji informacji o danej aplikacji na Facebooku w całości opiera się na marketingu wirusowym. Facebook po prostu udostępnił webdeveloperom takie narzędzia marketingowe, które wymuszają ten model dystrybucji (to co widzicie po lewej to jedno z takich narzędzi - lista zaproszeń do różnych aplikacji).
Druga przyczyna jest bardziej ogólna - ludzie wchodzą na Facebooka dla rozrywki. Potwierdza to też fakt, że Facebook nie zjadł LinkedIn. Jeszcze parę miesięcy temu pojawiały się głosy, że Facebook wejdzie w kompetencje LinkedIn - nic z tego - sprawy profesjonalne lubimy oddzielać od rozrywkowych.
Autor: Kuba Filipowski
Nie chodzi o głośne przejęcie firmy Doubleclick - chodzi o odsłony.
Google to dla milionów ludzi strona startowa. Google to dla nich początek Internetu, pierwszy klik. Przez lata pierwszy klik wystarczył by Google stało się potężną korporacją i czołową marką świata. By utrzymać dynamikę wzrostu Google kolonizuje drugi klik.
Kilka przykładów:

Już nie potrzebujesz osobnego serwisu z pogodą.

W Google poczytasz o ulubionym artyście

Google podrzuci Ci świeże newsy

Podpowie na co iść do kina

Pokaże lokalizacje na mapie

Pokaże definicję słownikową

Pozwoli obejrzeć też wideo - od razu w wynikach wyszukiwania

A od niedawna pomaga przeszukać od razu stronę, którą chcemy odwiedzić - wykorzystując to, że wielu z nas szuka nawigacyjnie.
Czego brakuje? Mamy newsy, rozrywkę, informacje - nie ma komunikacji. Komunikacja to, poza emailem, Facebook i MySpace. Być może pomysłem na drugi klik w tym segmencie jest iGoogle, które od wczoraj obsługuje OpenSocial. Andrew Chen twierdzi, że Google jest coraz bardziej horyzontalne i że implementacja społeczności w iGoogle to ruch mający na celu odebranie MySpace i Facebook tych użytkowników, którzy wchodzą na te serwisy by sprawdzić co nowego słychać u ich znajomych.
Czy to znaczy, że Google chce konkurować z Flakerem? :)
Autor: Kuba Filipowski

Jakiś czas temu z inicjatywy blipowiczów powstał serwis plotkarski Mikroplotek. To fajny, momentami naprawdę zabawny blog z nieprawdziwymi plotkami na temat mikrocelebrytów z blipa.
Mikroplotek to jednak nie jedyny serwis internetowy z plotkami dotyczącymi mniej znanych osób. Mikroplotek to łagodny, lajtowy blog dla kilku znajomych - o jego starszym, bardziej hardcore’owym bracie (nie, nie Plotek i nie Pudelek) wkrótce może być głośno z powodu samobójstwa osoby o której się tam pisze lub procesu sądowego. Mowa o JuicyCampus.

JuicyCampus to taki miks Naszej-Klasy z Pudelkiem. Użytkownicy są namawiani do publikowania informacji na temat swoich znajomych z kampusu. Można wybrać uczelnie a potem pisać zupełnie anonimowo, bez rejestracji o czym tylko się chce. Twórcy strony podkreślają, że wszystkie wpisy są anonimowe i nie da się dotrzeć do ich twórców. Namawiają też do używania proxy zmieniających IP.
Domyślacie się jakie treści dominują w serwisie? Takie, które podpisane nazwiskiem na pewno prowadziłyby wprost na salę sądową - podżeganie do nienawiści na tle rasowym i etnicznym, molestowanie seksualne, zniesławienie itp.
W Stanach o serwisie zrobiło się głośno gdy organizacje studenckie zaczęły domagać się od administratorów sieci uniwersyteckich by zablokowali dostęp do serwisu. To wyjątkowy przypadek - z reguły studenci walczą o wolność słowa, w przypadku JuicyCampus damagali się cenzury. Powstała nawet grupa na Facebooku studentów walczących z serwisem.
Twórcy serwisu odpowiadają na zarzuty na swoim blogu (w formie ironicznych ale nudnych filmików).
JuicyCampus to straszna sprawa ale wygląda na naturalną kontynuację kultu celebrytów i popularność serwisów plotkarkich - naturalną nie znaczy moralną czy pożyteczną.
Miałem wątpliwości pisząc o JuicyCampus - mam nadzieję, że ten wpis nie zainspiruje nikogo do tworzenia polskiego odpowiednika…
Autor: Kuba Filipowski
Wracając do szukania nawigacyjnego i badań Hitwise - Hitwise przyznaje nagrody najpopularniejszym w 50 branżach serwisom www w Wielkiej Brytanii - to coś jak nasz Megapanel tylko raz do roku. Świetna lista dla tych, których interesuje co się dzieje w UK. Poza badaniem trafficu Hitwise bada słowa kluczowe i ich popularność i publikuje listę 10 najpopularniejszych słów kluczowych związanych z markami. I…

Na zielono zaznaczono nowe rzeczy. Jak widać są to typowi, klasyczni już chyba przedstawiciele Web 2.0. Widać więc pewną zmianę sposobu używania sieci. Rozrywka (social networking jest interesujący, wg mnie, głównie w kontekście rozrywkowym - taki substytut imprezy) staje się dominującym w sieci nurtem wyprzedzając potrzeby informacyjne i zakupowe.
Argos (sieć sklepów w których można kupić wszystko) i Amazon zepchnięte niżej, CBBC wypchięte z zestawienia, BBC też kilka pozycji niżej - wszystko przez łebdwazerowe super-trio. Oczywiście to nie znaczy, że ecommerce i informacja się kończy - nie, ale naciski zaczynają rozkładać się inaczej.
Im internet jest bardziej masowy tym większe jest zapotrzebowanie na rozrywkę. Potrzebę realizują w tej chwili krótkie filmiki i przeglądanie fotek znajomych, wchodzenie z nimi w interakcję.
Co ciekawe z naszego punktu widzenia (kraj 6 portali) na tej liście nie ma nic portalo-podobnego - no może poza BBC (w 2006 też nie było). Wiecie może czemu? Czyżby sieć w UK była bardziej zdecentralizowana? Trudno w to uwierzyć patrząc na dane Alexy - może chodzi o strony startowe, które ustawiają się automatycznie wraz z instalacją sterowników i softu od dostawców broadbandu?