yashke.com

Wpisy otagowane: ‘youtube’

Lifestreaming w wielkim świecie

Sunday, November 23rd, 2008

MySpace.com - Barack Obama - 47 - Mężczyzna - CHICAGO, Illinois - www.myspace.com/barackobama

Obama przynosi zmianę. To będzie pierwszy prezydent, który faktycznie używa internetu. Ma (a może miał?) BlackBerry i Macbooka Pro. Od tego pierwszego jest podobno uzależniony. Blogerzy z za oceanu twierdzą, że zwyciężył bo lepiej radził sobie z używaniem web 2.0 podczas kampanii. Bo głosy które przeważyły to głosy pokolenia MySpace, Facebook i Youtube.

Po historycznym zwycięstwie prezydent elekt Obama nie odwraca się od technologii której dużo zawdzięcza. Change.gov - serwis/blog Obamy to przykład idealnego wykorzystania dostępnych dzięki web 2.0 narzędzi. Stale uaktualniany blog informujący nie tylko o decyzjach nowego prezydenta USA ale też przedstawiający gabinet i współpracowników Obamy. Plus cotygodniowa odezwa do narodu w formie wideo na Youtube.

Do tego każdy ruch Obamy śledzony jest przez niezależny serwis Politico - a to już typowy lifestreaming. To tak jakby Lech Kaczyński był na Flakerze. Trudne do wyobrażenia prawda?

Co więcej pojawiają się postulaty o jeszcze większą transparentność działań nowego prezydenta. Blog TechPresident postuluje o to by budżet tworzony przez rząd Obamy był przedstawiony w interaktywny i multimedialny sposób. Tak by Amerykanie potrafili zwizualizować sobie na co idą te tryliony (czy biliony) dolców. To rewolucyjny i odważny postulat ale w czasach załamania rynku znajdzie wielu zwolenników. To byłaby zmiana.

Rządy absolutnie przezroczyste - czy to jest zmiana, którą wymuszą media tworzone przez zwykłych ludzi? Czy ktoś kto wygrał dzięki Youtubowi musi być pierwszym władcą o którego każdy krok i każda decyzja jest prześwietlana przez wyborców?

Jedno jest pewne - to będzie wyjątkowa prezydentura.

Youtube to tylko 1% wszystkich przychodów Google (w najlepszym wypadku)

Wednesday, June 11th, 2008

Pierwsza trójka światowego Internetu wg Alexy to Yahoo, Google i Youtube - wiadomo.

Problemem Youtube (i Google przy okazji) jest to, że kiepsko zarabia - tak jak w tytule - przychody trzeciego największego serwisu to około ~1% przychodów drugiego największego serwisu.

Ale wg AdAge Google ma pomysł na poprawę sytuacji. Google chce, żeby reklamy sprzedawali dostawcy treści i dzielili się tak pozyskanymi pieniędzmi z Youtubem. Pomysł jest fajny i unikatowy. Jest fajny z dwóch powodów - wiele upraszcza jeśli chodzi o prawa autorskie do wideo, zawartość wideo i wszelkie problemy, które istnieją na styku treści i reklamodawcy. Wiadomo, że nikt specjalnie nie chce reklamować swojego produktu na kradzionym wideo - gdyby Youtube sprzedawał reklamy odgórnie musiałby zająć się sprawdzaniem i filtrowaniem tego gdzie dana reklama się wyświetla, obok czego itd. A to kłopot i koszta. Przy tak ogromnym serwisie to ogromny kłopot i tak samo duże koszta.

Oddanie sprzedaży w ręce dostarczycieli treści jest więc sprytne - to oni zabiegają o klienta, to oni wykonują “czarną robotę”, ale też jednocześnie zarabiają na trafficu którego nie zyskaliby na innej (np własnej) platformie.

To też sprytne dlatego, że Youtube zachowuje swój anarchistyczny, lub jak kto woli, łebdwazerowy charakter (dzięki, któremu jest tak ogromny), nie musi kasować wątpliwych treści i prawdopodobnie znacznie więcej zarabia. To taki crowdsourcing.

Kolejnym plusem tego pomysłu jest możliwość zbudowania biznesu w oparciu o Youtube. Już teraz wiele osób wrzuca tam profesjonalne lub półprofesjonalne dzieła - seriale, teledyski, wideo blogi itd. Kiedy będą mogli na tym jakoś zarabiać na pewno wielu z nich zacznie to robić i przy okazji zacznie wytwarzać więcej ciekawej treści. Znowu wtedy zyskuje na tym Youtube - im więcej fajnych treści tym lepsza jest platforma - wszystko wzajemnie się nakręca - piękne.

Świetny pomysł. Czekam na wdrożenie. Być może to w końcu jest ten nowy pomysł na zarabianie na reklamie na który Google czekało od czasu wynalezienia AdWords. Czas pokaże

Mashup tygodnia - Last.fm plus Youtube

Wednesday, May 7th, 2008

Zabawa2019s top artists channel | Last.fm   YouTube = music tv goodness

Emil Oppeln-Bronikowski zalinkował do świetnego mashup’a - połączenie Last.fm z Youtubem.

Działa to tak: wpisujesz swój login, klikasz ok, słuchasz i oglądasz swoją ulubioną muzykę. Niby nic więcej nie potrzeba ale jest troszkę więcej. Możesz wpisać artystę i posłuchać/pooglądać tylko jego muzykę.

Świetne bo proste, rozwiązuje problem braku piosenek (na youtube jest prawie wszystko) i układania playlist.

Web 2.0 in UK

Monday, April 14th, 2008

Wracając do szukania nawigacyjnego i badań Hitwise - Hitwise przyznaje nagrody najpopularniejszym w 50 branżach serwisom www w Wielkiej Brytanii - to coś jak nasz Megapanel tylko raz do roku. Świetna lista dla tych, których interesuje co się dzieje w UK. Poza badaniem trafficu Hitwise bada słowa kluczowe i ich popularność i publikuje listę 10 najpopularniejszych słów kluczowych związanych z markami. I…

web20

Na zielono zaznaczono nowe rzeczy. Jak widać są to typowi, klasyczni już chyba przedstawiciele Web 2.0. Widać więc pewną zmianę sposobu używania sieci. Rozrywka (social networking jest interesujący, wg mnie, głównie w kontekście rozrywkowym - taki substytut imprezy) staje się dominującym w sieci nurtem wyprzedzając potrzeby informacyjne i zakupowe.
Argos (sieć sklepów w których można kupić wszystko) i Amazon zepchnięte niżej, CBBC wypchięte z zestawienia, BBC też kilka pozycji niżej - wszystko przez łebdwazerowe super-trio. Oczywiście to nie znaczy, że ecommerce i informacja się kończy - nie, ale naciski zaczynają rozkładać się inaczej.

Im internet jest bardziej masowy tym większe jest zapotrzebowanie na rozrywkę. Potrzebę realizują w tej chwili krótkie filmiki i przeglądanie fotek znajomych, wchodzenie z nimi w interakcję.

Co ciekawe z naszego punktu widzenia (kraj 6 portali) na tej liście nie ma nic portalo-podobnego - no może poza BBC (w 2006 też nie było). Wiecie może czemu? Czyżby sieć w UK była bardziej zdecentralizowana? Trudno w to uwierzyć patrząc na dane Alexy - może chodzi o strony startowe, które ustawiają się automatycznie wraz z instalacją sterowników i softu od dostawców broadbandu?

Youtube Warp - tajemniczy ficzer

Tuesday, March 25th, 2008

google-warp.jpg

Ile czasu dziennie spędzacie (marnujecie ;)) na Youtube? Czy ktoś z Was słyszał o sposobie przeglądania Youtube, który nazywa się Warp?

To ciekawy bajer. Pozwala przeglądać serwis w trybie fullscreen w sprytny i wizualnie atrakcyjny sposób. Warp jest trochę podobny do Amaznode o którym kiedyś pisałem - pokazuje relacje między filmikami i wiąże te, które są odpowiedziami na inne wideo.

Ficzer istnieje od jakiegoś czasu ale wprowadzono go po cichu. Youtube nie chwali się Warpem. Ciężko znaleźć coś na ten temat na stronie, w helpie i na blogu.

Przeklikajcie sobie to eye candy. Smacznego!